12:15

Podsumowanie wakacji 2017

Podsumowanie wakacji 2017

Hej!
Podsumowałam już wakacyjne stylizacje, więc pora podsumować same wakacje. W moim przypadku trwały one prawie 4 miesiące. Tym razem nie pojechałam nigdzie na dłużej, ale zaliczyłam za to kilka krótszych wycieczek i zobaczyłam w końcu miejsca, które od jakiegoś czasu chodziły mi po głowie. Pozwólcie, że w kilku punktach opiszę Wam, jak te ciepłe miesiące mi minęły.

1. Zobaczyłam 3 nowe zamki: w miejscowości Oporów, w Łęczycy i Raciborzu.
2. Odwiedziłam rodzinę na drugim końcu Polski. Z niektórymi nie widziałam się około 15 lat!
3. Zaliczyłam dwa wesela i doszłam do wniosku, że do własnego mi się nie spieszy.
4. Odkryłam Olsztyn na nowo, a wszystko dzięki temu, że spacerowałam po nim z rodziną.
5. Obroniłam się!
6. Spełniło się moje marzenie dotyczące liczby obserwatorów. Jakiś czas temu wybiło 800 i ludzi cały czas przybywa.
7. Nauczyłam się robić na szydełku.
8. Zrealizowałam projekt #7dni7sukienek, który spotkał się z bardzo miłym odbiorem. Niedługo planuję wersję jesienną.
9. Do naszej świnkowej gromadki dołączyła Marcysia.
10. Nie zabrakło oczywiście grilli, zakupów, czy wypadów na kawę.
11. W wakacje nauczyłam się też kilku rzeczy dotyczących podejścia do masy spraw.

A jak Wam minęły wakacje? Co robiliście? 
Pozdrawiam serdecznie!

20:36

Podsumowanie letnich stylizacji

Podsumowanie letnich stylizacji

Hej!
Niestety ciepłe i słoneczne dni chyba już odeszły i nie pozostaje mi nic innego niż podsumować moje letnie stylizacje. W tym roku ukazało się ich wyjątkowo dużo i w związku z tym miałam problem, czy pokazywać Wam najlepszą (moim zdaniem 5), czy zebrać wszystkie. Zdecydowałam się ostatecznie na to drugie i proszę Was o wybranie najlepszych zestawień.
Dominowały u mnie zdecydowanie sukienki, częściowo przez projekt #7dni7sukienek, ale głównie przez to, że ja wprost uwielbiam chodzić w tej części garderoby. 
 














I jak? Którą stylizację wybieracie? 
Pozdrawiam serdecznie!

17:00

Zestaw na ciepło-chłodne dni

Zestaw na ciepło-chłodne dni

Hej!
Pozwólcie, że się pochwalę. Wczoraj się broniłam i wyszłam z sali z... piąteczką. Teraz zamykam ten okres życia za sobą i czekam na kolejne wzywania.
Zdradzę Wam, że kiedyś bardzo chciałam być człowiekiem uniwersalnym, czyli takim kimś, kogo wszyscy lubią. Zawsze uśmiechnięta, pomocna, pozytywnie nastawiona do całego świata. Z czasem jednak mi się to znudziło. Po prostu przestałam chcieć być słynną zupą pomidorową, bo wszystkim nie dogodzę. I wiecie, jak ta zmiana na mnie wpłynęła? Zaczęłam spać spokojnie.


Wam też radzę odpuścić sobie misję pod hasłem "niech mnie wszyscy lubią", bo to niemożliwe. Lepiej, żebyście Wy same siebie lubiły, a nie stanie się tak, dopóki nie przestaniecie zadowalać całego świata. Więc Kochane, od teraz skupiamy się na sobie, bo właśnie ta osoba, którą widzisz w lustrze powinna być Twoją najlepszą przyjaciółką. 


A teraz skupmy się na moment na stroju. Sama nazywam go przejściowym, bo sprawdza się idealnie w takie ciepło-chłodne dni. Waszą uwagę z pewnością zwróci kurtka. Pochodzi ona z Choies i jest dowodem na to, że na chińskich stronach można znaleźć coś porządnego. Posiadam ją już ze 3 czy nawet 4 lata i jak widać... trzyma się rewelacyjnie.



kurtka - choies
spódnica - Bershka
bluzka - second hand
torebka - no name
buty - second hand 
 

Pozdrawiam serdecznie!

19:59

Rossmannowe zakupy

Rossmannowe zakupy

Hej!
Dzisiaj przychodzę do Was z krótkim i konkretnym wpisem. Chcę Wam pokazać moje rossmannowskie nabytki z promocji 2+2. W sumie kupiłam z siostrą 12 produktów. Dominują oczywiście żele, ale nie zabrakło też antyperspirantów, produktów do higieny jamy ustnej i czegoś dla mężczyzn. Nie będę się rozwodzić co, jak i po co tylko zapraszam do przejrzenia dalszej części wpisu.






A co Wam udało się kupić na tej promocji? Czy może wstrzymałyście się tym razem? Koniecznie dajcie znać.

Pozdrawiam serdecznie?

21:15

Pierwsze jesienne zestawienie

Pierwsze jesienne zestawienie

Hej!
Marzenia są podobno od tego, żeby je spełniać. Jedno z moich spełniliście Wy! Na liczniku obserwatorów wybiło 800 osób, a nawet kilka więcej, a właśnie to było moim celem na 2017 rok. I pewnie znajdzie się ktoś, kto powie, że to tylko liczby, że to na nic się nie przekłada, ale ja sama się nie zgodzę z tym faktem. Nowe osoby pozostają jednak aktywne i co i rusz znajduję nawet i krótki komentarz od nich. Powiem Wam, że po prostu DZIĘKUJĘ!


Dziś mam dla Was jesienny zestaw, bo i pogoda w zeszłym tygodniu pozostawała bardziej jesienna. Jestem jednak na taką ewentualność przygotowana. Jeszcze w lipcu kupiłam sobie świetną kurtkę z pianki w Reserved podczas wyprzedaży. Jest bardzo ciepła, a przy okazji super wygląda.


Żeby uniknąć banału postanowiłam dobrać do niej bluzkę w delikatne paseczki. Wiem, że większość osób nie jest zwolennikami łączenia wzorków ze wzorkami, ale mnie się ta kombinacja spodobała. Do tego dodałam ulubioną spódnicę (następnym razem jak znajdę taką, to kupię od razu ze 2) i różowe buty sportowe.





kurtka - Reserved
bluzka - second hand
spódnica - New Yorker
buty - Intersport
torebka - second hand 
 

Pozdrawiam serdecznie!

22:03

Następne 50 faktów o mnie

Następne 50 faktów o mnie

Po raz kolejny podejmuję się stworzenia listy 50 faktów o mnie. Lubię takie wpisy, bo dzięki nim dowiadujemy się, ile wspólnego mamy z obcą osobą. Ja często też po takiej liście zmieniam zdanie na czyjś temat, bo np. osoba na zdjęciach wygląda na średnio sympatyczną, a okazuje się, że ma podejście podobne do mojego. Albo na odwrót. Jestem pewna, że dana dziewczyna odbiera na tych samych falach, co ja, a okazuje się, że jej poglądy absolutnie odbiegają od moich.

No ale przejdźmy do rzeczy:
1. Jestem serialomaniaczką. Jak przypadnie mi do gustu jakiś serial, to potrafię rzucić wszystko i oglądać odcinek za odcinkiem.
2. Nie poważam osób wykonujących tzw zawód "syn" lub "córka". Dla mnie to prawdziwy dramat.
3. Moim największym kompleksem są... włosy. Chciałabym mieć ich więcej.
4. Marzy mi się malutki domek z wielkim ogrodem, po którym będą biegały moje psy, koty i świnki morskie.
5. W zasadzie nie ruszam się bez kalendarza. Mam co roku jeden i systematycznie go zapisuję. Znajdziecie tam dosłownie wszystko!
6. Chcę zobaczyć wszystkie ogrody zoologiczne i botaniczne w Polsce, a potem w Czechach.
7. A skoro o Czechach mowa, to mam zamiar lepiej poznać to Państwo. Urzekła mnie Praga i chcę zobaczyć więcej.
8. Panicznie boję się dżdżownic, ślimaków, żab czy węży. Te stworzenia to porażka.
9. Kiedyś bardzo zależało mi na zdobyciu tytułu naukowego. Teraz widzę, że te magistry i doktory są nic nie warte.
10. Nie umiem spać do południa. Uważam to za stratę czasu.
11. Najlepiej pracuje mi się około godziny 19 czy 20.
12. Uważam, że jestem osobą, która może odnieść sukces. Jestem całkiem zaradna, przedsiębiorcza i miewam masę pomysłów. Wymyśliłam sobie już ze trzy biznesy i to z najdrobniejszymi szczegółami.
13. Lubię rozmawiać z osobami starszymi ode mnie, np. o 10 lat. Nie mają w sobie tyle nadęcia, co moi rówieśnicy.
14. Uwielbiam jeść! I to nie słodycze, czy chipsy, ale konkrety. Pizzę, makaron ze szpinakiem, naleśniki z serem i truskawkami, pierogi ruskie. To dopiero pyszności.
15. Uważam, że przyjaźń (taka prawdziwa) w dzisiejszym świecie w zasadzie nie istnieje.
16. Bardzo lubię jeździć samochodem i żałuję, że benzyna jest taka droga. Gdyby kosztowała 2zł, już dawno zjechałabym całą Europę.
17. Nie lubię sytuacji, kiedy nie mam co robić. Nudny dzień to stracony dzień.
18. W każdym zoo robię sobie zdjęcie z kozą :)
19. Bardzo lubię oglądać zamki, a potem robić sobie obok nich zdjęcia.
20. Nie umiem się długo gniewać, ale jestem pamiętliwa. Marcin śmieje się, że nawet na łożu śmierci wypomnę mu jakieś przewinienia.
21. Lubię mieć dobrze zrobione paznokcie.
22. Szybko się denerwuję. Może nawet zbyt szybko.
23. Sporo rzeczy analizuję, jestem raczej refleksyjną osobą i chyba trochę smutną.
24. Praktycznie za każdym razem, kiedy kupuję alkohol, panie w sklepach proszą mnie o dowód. Serio nie wyglądam nawet na te 18 lat?
25. Mogłabym sprzedać wszystko i jechać w podróż dookoła świata. Zazdroszczę mojej znajomej Sabinie, że widziała już ze 3/4 świata.
26. Lubię dawać prezenty. Na serio! Nawet drobiazgi. Ostatnio kupiłam Marcinowi ostry sos, bo on je uwielbia.
27. Chciałabym nauczyć się szwedzkiego. Albo hiszpańskiego. Albo czeskiego.
28. Lubię podróżować w góry, ale nie tylko do Zakopanego, bo dla mnie tam świat się nie kończy.
29. Nigdy nie byłam na rybach, ale lubię zbierać grzyby.
30. Nigdy nie skakałam na bungee, chociaż zawsze chciałam.
31. Mam 23 lata i... uwielbiam pluszaki i wszelkie słodziaśne rzeczy.
32. Namiętnie zbieram książki, ale coś ich nie czytam.
33. I kubki! Kolekcjonuję też kubki!
34. Nie zapamiętuję imion nowo poznanych ludzi. Ktoś mi się przedstawia i bach, po 5 sekundach nie pamiętam, czy ktoś powiedział Ania, Kasia czy Martyna.
35. Chętnie gotuję, ale nie lubię potem jeść. Nadajam się samym zapachem.
36. Nie boję się pracy, zwłaszcza tej fizycznej.
37. Moim zdaniem krągły tył jest fajniejszy niż duży biust.
38. Lubię oszczędzać pieniądze i nienawidzę przepłacać.
39. Miałam mieć na imię Gabrysia.
40. Kiedyś byłam zakochana w Orlando Bloomie.
41. Najwięcej jestem w stanie wydać na buty.
42. Pijam czasem po 5 kaw. Lubię ich smak. Poza tym często bywam w kawiarniach.
43. Najciężej byłoby mi zrezygnować z... żółtego sera. Wiem, że od niego się tyje, ale bardzo go lubię.
44. Nie mam orientacji w terenie. Nie wyobrażacie sobie, jak długo uczyłam się jeździć do Marcina.
45. Kiedyś lubiłam tańczyć, ale teraz raczej tego nie robię.
46. Zawsze chciałam zorganizować takie typowe, babskie piżama party.
47. Zbieram pocztówki i magnesy. I nie, nie szkoda mi pieniędzy na takie pierdoły.
48. Sama kupuję sobie kwiaty.
49. Kiedyś miałam parcie na ślub, a teraz... wolę sobie kupić fajne meble, jechać na wycieczkę, czy zainwestować w nowy samochód.
50. Lubię być blogerką :)

To jak? Mamy coś wspólnego? Jestem bardzo ciekawa. 
Pozdrawiam serdecznie!

15:07

Niebieskie zestawienie

Niebieskie zestawienie

Hej!
Jak podchodzicie do odnawiania kontaktów? Jesteście za, czy też uważacie, że skoro znajomość z kimś z jakiegoś powodu się skończyła, to bez sensu jest na nowo do niej wracać? Ja długo trzymałam się drugiej opcji. Uważałam, że nic nie stało się bez powodu i ten owy powód odpychał mnie od niektórych ludzi. Tylko że z czasem zauważyłam, że pod słowem "powód" nic się nie kryje, żaden konkret. Drogi pewnych ludzi rozeszły się ot tak, czasem nawet nie wiadomo kiedy. 


Postanowiłam spróbować nawiązać ponowny kontakt z ludźmi, którzy kiedyś coś dla mnie znaczyli. Jeśli nie wyjdzie, powiem sobie trudno, ale obstaję jednak przy myśli, że może z tego wyjść coś fajnego. Pochwalę się Wam nawet, że raz udało mi się tego dokonać. Wystarczyła odwaga, aby wciągnąć rękę i pozytywne nastawienie.




bluzka - second hand
spódniczka - second hand 
torebka - Sinsay
buty - CCC


Pozdrawiam serdecznie!
Copyright © 2016 różowa szminka , Blogger