11:01

Podsumowanie sukienek

Podsumowanie sukienek

Hej!
W związku z tym, że lato się skończyło, pomyślałam, że fajnie by było przygotować małe podsumowanie strojów z sukienkami w roli głównej :) Było ich tylko 6- za rok musi być więcej, ale dobre i to :)
Nie będę się rozpisywać, bo dzisiejszy minie mi pod znakiem najpierw pracy, a potem pakowania. Jutro przenoszę się do Olsztyna i bardzo prawdopodobne jest to, że przez kilka dni będę odcięta od internetu. Mogę natomiast Wam obiecać, że jak tylko wszystko rozpakujemy, to pokażę Wam mój kącik :)













Która sukienka podoba Wam się najbardziej, a która najmniej? Czekam na opinie!
Pozdrawiam serdecznie!

10:39

Hello Autumn

Hello Autumn

Hej!
Dzisiaj przygotowałam post troszkę inny niż zwykle, a wszystko za sprawą komentarzy, jakie pojawiły się pod ostatnim postem. Faktem jest, że nadeszła jesień. O temperaturach wynoszących ponad 30 stopni musimy zapomnieć, ale z sukienkami już nie. Wystarczy założyć do nich grubsze rajstopki i śmiało możemy podbijać świat :) Nigdy nie kryłam swoich negatywnych uczuć odnośnie tej deszczowej i ponurej pory roku, dlatego też pomyślałam, że warto przygotować post, który ją nieco ociepli. Dla mnie ta lista nie kończy się na grubych swetrach i herbacie, bo herbatę pijam całym rokiem i to w towarzystwie kocyka :) Potraktujcie proszę ten wpis jako listę rzeczy do zrobienia.

1. Jesienne DIY.





2. Spróbować dania z dynii. Ostatnio spróbowałam dżemu z dynii i pomarańczy i był przepyszny. Sama oczywiście nie porywam się na coś takiego, ale może na placki :)



3. Spacerować. Trochę ciężko będzie dostrzec to, że jesień jest piękna, jeśli nie wyjdę na krok z pokoju :)



4. Sesja w liściach. Jakoś co roku nie udało mi się zrobić fajnych, jesiennych zdjęć, więc teraz to obowiązek.



5. Zrobić komin na drutach. Oczywiście w trakcie tej jesieni zacznę, bo znając moje umiejętności, a raczej ich brak, skończę dopiero za rok. Ale fun i tak będzie.



6. Przeczytać książkę, a najlepiej kilka.



7. Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć!



8. Najlepsze zostawiłam na koniec... Wziąć udział w imprezie halloweenowej. Albo lepiej, zorganizować ją! Mówiłam już Wam, że uwielbiam wymyslać, jak dana impreza powinna wyglądać?




To by było na tyle :)
Pozdrawiam :*

21:51

Za oknem deszcz

Za oknem deszcz

Hej!
Niewiarygodne jest to, jak szybko zmieniła się pogoda. Wczoraj pięknie świeciło słoneczko i najchętniej cały dzień spędziłabym na dworze, a dziś tylko deszcz... Na szczęście udało mi się dzisiaj zrobić to, co miałam w planach, czyli pomalować kostki. Idzie mi z nimi gorzej niż przypuszczałam. Leżą u Marcina, więc nie mam jak nad nimi popracować. Liczę, że uda mi się je skończyć w tym tygodniu, bo inaczej poleżą pewnie do świąt.
Wczoraj zaś spędziłam pół dnia z "teściową", bo Marcin był w pracy. Najpierw nauczyłam się robić szyszki. Wyszły chyba całkiem przyzwoicie jak na pierwszy raz :) Potem spacer z psem i znowu zabawa w kuchni... Zresztą, możecie wszystko znaleźć na instagramie






sukienka - lovelywholesale.com
buty - nn

Życzę udanego tygodnia :*

14:30

Bo uśmiech nic nie kosztuje

Bo uśmiech nic nie kosztuje

Hej!
W komentarzach często pojawia się stwierdzenie, że lubicie oglądać moje zdjęcia ze względu na uśmiech, który pojawia się praktycznie za każdym razem. Prawdą jest to, że lubię się uśmiechać i lubię się cieszyć. Powód do tego znajdzie się zawsze. Bo zobaczę kota, bo kupię sobie nowy lakier do paznokci, bo upiekłam z mamą dobre ciasto. Moim zdaniem to właśnie banan na naszej twarzy jest najlepszym wykończeniem stroju. Ponure osoby, bez względu na to, jak piękną sukienkę założą, wyglądają po prostu ciut gorzej. A Wy jak sądzicie? :)

Ten tydzień minął mi nadspodziewanie szybko. Praktycznie cały spędziłam w towarzystwie mamy. Załatwiałyśmy różne sprawy, dokupowałyśmy resztę potrzebnych rzeczy lub właśnie przyrządzałyśmy coś smacznego. Uwielbiam to!









torebka - TU
sweterek - second hand
spódniczka - Puszka
buty - nn

Pozdrawiam!

10:20

Tyle kłótni o sweterek

Tyle kłótni o sweterek

Hej!
Dzisiejsze zdjęcia mogę już zakwalifikować do tych jesiennych, a wszystko przez miejsce, w którym je robiłam. Tak naprawdę tylko to może sugerować, że lato odeszło, bo dzień jednak był ciepły. Może nie na tyle, aby biegać w szortach i krótkich bluzkach, ale jednak :)
Sweterek pokazywany dzisiaj był powodem niemałej kłótni pomiędzy mną a Dominiką. Poszło o kolor, bo co do fasonu zgadzałyśmy się w 100%. Ona chciała beż, ja zieleń. Argumentowałam to tym, że ten odcień jest iście jesienny i basta!, musi być ten. Jak powiedziałam, tak zrobiłam. Kłótnia niestety trwała dalej...









sweterek - TU
koszulka - vessos.com
spodnie - nn
torebka - second hand
buty - auchan

Pozdrawiam i do następnego :*
Copyright © 2016 różowa szminka , Blogger