1 maja 2015

Pilomax

13 komentarzy:
 

Hej!
Do tego wpisu coś długo nie mogłam się zebrać, a w zasadzie do zrobienia zdjęć, bo ocenę wystawiłam kosmetykom już dawno temu.

Z Pilomaxem po raz pierwszy miałam styczność w październiku, a wszystko za sprawą wygranej. Oczywiście czytałam na wielu blogach same zachwyty na temat marki Pilomax, ale nie sprawiły one, abym sama postanowiła cokolwiek zamówić. Do pierwszej próby podeszłam sceptycznie. Szampon, jak szampon myślałam. Dopiero po jakimś czasie zauważyłam, że stan moich włosów trochę się poprawił. Zauważyły to też koleżanki i, w któreś rozmowie zapytały, czego stosuję. Jakoś w marcu w moje łapki znowu trafiły kosmetyki Pilomax i wiem, że nie po raz ostatni.

 Przesłanie
Pierwsza rzecz na jaką zwróciłam uwagę to przesłanie, jakie widzimy już na stronie Laboratorium: "U podstaw filozofii firmy leży przekonanie, że jedynie zdrowe włosy mogą być prawdziwie piękne." Ostatnio sama zauważyłam, że mogę wyjść z domu bez makijażu, w dresie, ale włosy muszą być czyste i w miarę możliwości zdrowe.

Opakowanie
Opakowania są bardzo proste i poręczne. Szampon i odżywkę wyciskamy, zaś odżywka jest w butelce z pompką. Mnie na samym początku zmyliła ich wielkość, jednak są niesamowicie wydajne. Szampon i maska starczyły mi na ponad miesiąc, zaś odżywki nadal używam.

Szampon
Delikatny zapach, perłowa konsystencja, wystarczy niewiele, aby zaczął się pienić. Bardzo dobrze myje włosy i nie podrażnia skóry głowy. Co ważne, nie obciąża i nie plącze włosków. Jestem z niego niesamowicie zadowolona.


Odżywka
Odżywkę polubiłam najbardziej. Podoba mi się to, że jest w formie mgiełki. Po każdym umyciu włosów delikatnie spsikiwałam nią włosy i delikatnie wcierałam. Wszelkie problemy z rozczesywaniem na serio zniknęły. Dodatkowy atut to delikatny zapach. 


Maska
Maskę stosowałam mniej więcej 2 razy na tydzień. Jest gęsta i ciężko ją wycisnąć z opakowania, ale spełnia swoje zadanie. Za jej wielki atut uważam to, że spłukuje się bez żadnych problemów. 

Działanie
Odżywienie, wygładzenie, lśniący kolor? Tak! Poza tym zauważyłam, że wypada mi znacznie mniej włosów. Nie puszą się tak jak zawsze, nie muszę w zasadzie nic z nimi robić, aby prezentowały się dobrze. Jestem z całego zestawu bardzo zadowolona i z czystym sercem mogę go Wam polecić :)

Znajdziecie je na tej stronie: PILOMAX





Pozdrawiam!

13 komentarzy:

  1. Nie miałem okazji wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mojej mamy seria się całkiem spoko sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem w fazie testowania, póki co używam odżywki bez spłukiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. słyszałam sporo pozytywnych opinii! :)
    siwusi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie używałam tych produktów :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj chyba muszę po nie sięgnąć, moje farbowane włosy z pewnością się z tą trójcą polubią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ten zestaw ;) Ale czeka na Anglie ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używalam jeszcze kosmetyków tej firmy, ale bardzo by mi się przydały, żeby "podleczyć" swoje wlosy. Duży plus, że włosy mniej wypadają :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mi robił kuku na głowie... masakra

    OdpowiedzUsuń
  11. zgadzam się :) a do tego wszystkiego są naprawdę niedrogie

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam nic z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapraszam na mojego bloga www.codziennoscnasza.blogspot.com tam również kilka słów o firmie Pilomax

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za to, że jesteście! Jeśli jesteś anonimem podpisz się imieniem lub przezwiskiem, będzie mi łatwiej odpowiedzieć. Proszę mnie nie zapraszać do wymian na obserwatorów i na blogi, bo zacznę gryźć.

 
© 2012. Design by Main-Blogger - Blogger Template and Blogging Stuff