16:30

Cukierki 0kcal czyli recenzja lakierów


Hej!
Tak jak zapowiadałam, mam dla Was drobną recenzję cukierków. Jeśli ktoś przegląda mojego facebooka lub instagrama, ten wie, że mianem "cukierków" określam kolorowe lakiery :)
Dzisiaj w roli głównej pojawią się trzy, a wszystkie pochodzą z Avonu. Dostałam je jakiś czas temu od współlokatorki, więc niestety nie jestem w stanie podać ich ceny. No ale przejdźmy do rzeczy:


Pisząc ogólnie, lakiery nie zrobiły na mnie pozytywnego wrażenia. Jeden jest całkiem okey, drugi prawdziwy średniak, a trzeci to całkowita porażka. Nie wiem, czy od razu przekreślać wszelkie lakiery Avonu, czy też próbować coraz to nowych, bo akurat z brązami (o nich napiszę innym razem) się polubiliśmy.


Najpierw największy. Jego pojemność to 12ml. Kolor to beż/delikatny, pastelowy róż. Z założenia ma być trwały (nawet do 10 dni), o mocnych połysku i z maksimum lśnienia. Ale czy tak jest naprawdę?
Niestety nie. Trzyma się mniej więcej 3 dni, potem pojawiają się odpryski. Sam ten fakt nie skazuje go jeszcze na niezaliczenie testu, bo mniej więcej co tyle zmieniam kolor. Pozostaje jednak rozczarowanie, bo miał być super trwały.  By pozbyć się prześwitów należy nałożyć co najmniej 3 warstwy. Przy mniejszej ilości widać brzydkie smugi, zaś przy tych 3 paznokcie wyglądają tak, jakby została do nich przyklejona plastelina. Co z połyskiem? Niestety i tego nie ma.
Na szczęście ma kilka plusów:
- jak dla mnie bardzo dobra konsystencja, nie za gęsta, nie za rzadka
- pędzelek
- stosunkowo szybko schnie i w miarę łatwo można go zmyć
- wydajność
ocena - 2+


Kolejny to Magic Effects, jednak bez magicznego efektu. W buteleczce lakier prezentuje się pięknie, ma kolorowe drobinki i lśni. Czar pryska, kiedy próbujemy to wszystko przenieść na paznokcie. Maluje on po prostu na kolor granatowy. Kolor jest wyrazisty, więc wystarczą dwie warstwy. Schnie w miarę szybko i tak jak poprzednik ma odpowiedni pędzelek i konsystencję. Tutaj jednak zalety się kończą. Pierwsze odpryski pojawiły się już po 2 godzinach i z każdą kolejną było coraz gorzej. Wystarczyło przetrzeć biurko i zmyć podłogę, a paznokcie były już po części czyste. Próbowałam mu trochę "pomóc", ale to też nie dało efektów. Co więcej tragicznie się zmywa. Zdecydowanie go nie polecam!

ocena - 0


Ostatni, który w miarę się broni to Gel Finish. Nie wywołał u mnie ochów i achów, ale też nie oceniam go negatywnie. Kolor jest piękny, wyrazisty i rzucający się w oczy. Trzyma się mniej więcej 2-3 dni, potem pojawiają się ubytki. Schnie też w miarę szybko, ma fajną konsystencję i odpowiedni pędzelek do równomiernego rozprowadzenia lakieru na powierzchni płytki. Przy zmywaniu pojawia się problem, jednak nie jest on aż tak duży. W jego przypadku także potrzebne są trzy warstwy, aby pozbyć się prześwitów.Brakuje mi w jego przypadku błysku.

ocena - 4



Miałyście kiedyś z nimi do czynienia? Podzielcie się koniecznie Waszymi spostrzeżeniami i ocenami :) 

Pozdrawiam!

15 komentarzy:

  1. śliczne kolorki, miałam kiedyś miętowy i koralowy lakier z Avonu, ale też nie wspominam ich za dobrze :<

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie ogólnie też jakoś kiepsko się wpisują lakiery z AVON i osobiście nie polecam nigdy klientkom ich kupować chyba że się upra ;) ale ostatnio nabylam dwa jako gratis do wody toaletowe i przypuszczam że miłości z tego nie będzie. Szkoda że ich na paznokciach nie pokazałas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już jakiś czas poluje na te lakiery, jakoś jeszcze nie używałam ich :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Love this! ♥
    You are making me jealous, pretty!

    adoorablee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie mam do czynienia z kosmetykami avonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niiiice :) New on my French blog: "How to straighten your hair and eat Strawberries Tagada at the same time"

    www.taimemode-fashionblog.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam już zdjęcia na facebooku, podoba mi się ten najciemniejszy :) Szkoda, że nie są trwałe :(

    OdpowiedzUsuń
  8. sa sliczne, ale dla nas bezowy !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a myslalam o nich ! :) to w koncu wzielam zwykly bialy i jakis piase ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mi te żelowe się nie sprawdzają... :(

    OdpowiedzUsuń
  11. A u mnie te żelowe się genialnie sprawdzają :) Szczególnie biały, ma cudowne krycie! A seria piaskowa z Avonu to już wgl świetna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja na paznokciach lubię tylko ciemne kolory :) a najbardziej czerwień <3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za to, że jesteście! Jeśli jesteś anonimem podpisz się imieniem lub przezwiskiem, będzie mi łatwiej odpowiedzieć. Proszę mnie nie zapraszać do wymian na obserwatorów i na blogi, bo zacznę gryźć.

Copyright © 2016 różowa szminka , Blogger