10:53

Badanie stanu włosów


Hej!
Zapewne do większości z Was dotarł hit ostatnich paru lat jakim jest włosomaniactwo. Dziewczyny na blogach dzielą się swoimi poradami, jak dbać o włosy, co zrobić, by były piękne, mocne i pełne blasku. Nic dziwnego, w końcu są naszą wizytówką. Czasem jednak sam szampon, olejki czy nawet tabletki nie wystarczą albo powstrzymują problem jakim jest nadmierne wypadanie włosów na chwilę. Co wtedy? Moim zdaniem dobrym posunięciem jest zbadanie stanu włosów np. mikropigmentacja włosów.

Na czym to polega?
Trichogram to najogólniej rzecz ujmując badanie diagnostyczne, które ma na celu zbadanie przyczyny wypadania włosów. Najpierw zdobyć się na poświęcenie - badanie zaczyna się od wyrwania około 100 włosów. Lekarz ogląda pod mikroskopem ich cebulki i następnie dokonuje dokładnej analizy. Sprawdza ich budowę oraz liczbę włosów na poszczególnych etapach wzrostu. Co nam to daje? Lekarz może określić nasilenie oraz szybkość łysienia, a także wykluczyć niektóre przyczyny. A od tego już tylko krok do odpowiedniej pielęgnacji.

Trochę teorii:
Na głowie człowieka znajduje się średnio od 100 do 150 tys. włosów, jednak dziennie tracimy ich około 100. Jest to proces całkowicie niezależny od nas, więc nie ma się co przejmować. Pojedynczy włos rośnie na głowie przez kilka lat (zwykle 3-4), po czym wypada a na jego miejscu z tego samego mieszka włosowego wyrasta nowy. Cykl taki zachodzi 20-30 razy w ciągu życia człowieka i jest on podzielony na trzy etapy:
  • Anagen – faza wzrostu trwająca kilka lat. W tym czasie następuje wzrost nowego włosa, średnio 1-2 cm miesięcznie.
  • Katagen – faza regresji. Okres trwający od 2 do 3 tygodni, w czasie którego włos obumiera.
  • Telogen – faza spoczynku trwająca kilka miesięcy. Podczas niego martwy włos zostaje wypchnięty przez noworosnący. W fazie telogenowej powinno znajdować się nie więcej niż 15% wszystkich włosów rosnących w danym momencie na głowie
O nadmiernym wypadaniu włosów lub łysieniu (jednak wolę unikać tego słowa, bo brzmi strasznie) mówimy wtedy, gdy liczba wypadających włosów jest znacznie większa niż 100 lub też nie odrastają one w sposób prawidłowy.

Przyczyny?
Jest ich cała masa i mają one różne podłoże. Są to m.in. choroby wrodzone i przewlekłe, działanie niektórych leków, stres, dieta uboga w witaminy i mikroelementy, dermatologiczne schorzenia skóry głowy.

Trichogram – mikroskopowa diagnostyka włosów
Do wykonania trichogramu nie jest konieczne żadne skierowanie od specjalisty, jednak przed jego  przeprowadzeniem wskazana jest konsultacja lekarska dla oceny jego zasadności (np. w przypadku chorób tarczycy, nadnerczy, zaburzeń czynności hormonalnej przysadki, jajników i niedoboru żelaza). Uzupełnieniem trichogramu jest laboratoryjne badanie krwi, które określi poziom hormonów, cynku, żelaza i magnezu.
Wykonanie trichogramu wskazane jest w każdym przypadku łysienia u kobiet (badanie przeprowadzone dla marki Nivea w 2012 roku na grupie 800 kobiet w wieku 15-65 lat wykazało, że aż 66 proc. pań skarży się na wypadanie włosów)
U mężczyzn przeprowadza się go tylko w przypadkach, kiedy rozpoznanie łysienia typu męskiego (androgenowego) nie jest ewidentne
Trichogram jest także metodą diagnostyki genetycznie uwarunkowanych zespołów uszkodzenia łodygi włosa.

Przygotowanie
Aby efekt badania włosów był jak najlepszy nie należy ich myć około 3-4 dni przed zabiegiem. W tym czasie musimy też odstawić wszelkie kosmetyki do pielęgnacji włosów (pianki, żele, lakiery, odżywki itp.) oraz preparatów leczniczych. Jeżeli włosy były farbowane, powinien być widoczny 1 cm odrost.

Koszt
Za tego typu badanie zapłacimy już od 90zł. Myślę, że nie jest to cena wygórowana, tym bardziej, że może być to jednorazowa inwestycja, która pomoże nam wreszcie cieszyć się pięknymi i gęstymi włosami. 

5 komentarzy:

  1. Odpukać, ale dobrze, że nie mam z tym problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. odpukać, mam nadzieję że nie będzie mi to potrzebne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zaszokowałaś mnie ceną, myślałam...ze jest dużo droższa:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba każdej kobiecie przydałoby się takie badanie. Ciągłe stosowanie preparatów na włosy, farbowanie, suszenie, prostowanie... kondycja włosów spada, a nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy... tak jest.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za to, że jesteście! Jeśli jesteś anonimem podpisz się imieniem lub przezwiskiem, będzie mi łatwiej odpowiedzieć. Proszę mnie nie zapraszać do wymian na obserwatorów i na blogi, bo zacznę gryźć.

Copyright © 2016 różowa szminka , Blogger