19:05

Hybrydy, ombre, pierniczki, czyli wszystko to, czego chcę spróbować jeszcze w tym roku


Hej!
Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o kilku rzeczach, których chcę spróbować jeszcze w tym roku. Z długiej listy wybrałam jedynie pozycje możliwe do zrealizowania w tak krótkim okresie.

1. Po kilku latach awersji do ombre, nagle zachciałam mieć jaśniejsze końcówki. Szybko się nudzę i co jakiś czas marzy mi się jakaś zmiana. Jedną jest kolejne konkretne cięcie, a drugą właśnie rozjaśnienie części włosów. Mam nadzieję, że wyjdzie fajnie :)


2. O hybrydach słyszał już każdy, jednak miłość i do tego trendu jakoś mnie ominęła. Albo inaczej, po prostu uważałam to za stratę pieniędzy, bo zwyczajnie pomalowane paznokcie też mogą prezentować się ładnie. W ostatnim czasie stwierdziłam, że nie będę sobie żałować tej odrobiny luksusu i zapragnęłam hybryd z fajnymi wzorkami.


3. W chłodne dni marzy mi się sauna parowa. Mam nadzieję, że kiedyś trafi mi się wolny dzień i wtedy koniecznie się tam wybiorę.

4. Chciałabym nagrać dla Was film z jakimś zakupowym haulem. Najprawdopodobniej padnie na rossmannowe nabytki albo na second handowe łupy :) Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że będzie mi ciężko, bo nigdy nie miałam możliwości nagrywania filmu, nie znam się na programach i jestem raczej nieśmiała, ale... co mi szkodzi? :)

5. Pora na kulinaria. Lada moment, (czyli po święcie zmarłych) w sklepach pojawią się świąteczne ozdoby i zacznie się przedświąteczna gorączka. Mnie ona też dopada, więc pomyślałam, że fajnie byłoby zrobić takie prawdziwe świąteczne pierniczki z całą masą ozdóbek :)


Poza pierniczkami chcę też zrobić makaroniki :)


6. Halloweenowa sesja - i to może stanowić dla mnie największe wyzwanie, bo czasu zostało mało, a mój pomysł dopiero kiełkuje. Mam nadzieję, że jednak uda mi się coś stworzyć, bo tego typu sesja chodzi mi po głowie od kilku lat :)

7. A na koniec trochę kultury... Olsztyński teatr co jakiś czas zaskakuje mnie repertuarem i liczę, że któregoś dnia uda mi się zobaczyć jakieś przedstawienie.

A Wy czego chcecie spróbować przed 2016 rokiem? 
Koniecznie podzielcie się ze mną swoimi planami :)
Pozdrawiam!

13 komentarzy:

  1. Super lista ;) Muszę też stworzyć coś podobnego- zawsze wtedy mam takie poczucie że sporo zrealizowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od hybryd dostałam uczulenia i moje paznokcie mają się fatalnie... ale już mi schodzi, jeszcze z miesiąc i się pozbędę tego koszmaru... trzymam kciuki, by Ci się udało zrealizować halloweenową sesję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też ombre się nie podobało na początku, potem tak ale się bałam, zdecydowałam się dopiero w tym roku w kwietniu. W lipcu mi się odwidziało bo na spotkani blogerów wśród 600 osób z połowa miała ombre :P Więc teraz po trochu ścinam te jasne końcówki. A od hybryd wolę żele bo dłużej się trzymają i nie trzeba na nie w ogóle uważać przy pracach domowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja hybrydki pokochałam od pierwszego razu :) A co do Twojej nieśmiałości, dasz radę! Ja z przyjemnością zobaczę z Tobą filmik :) Sama też zastanawiam się by może coś nakręcić, ale tak jak Ty, nigdy wcześniej nie miałam styczności z kamerą no i nie znam się na tych wszystkich programach :P

    OdpowiedzUsuń
  5. hybrydy tak! przy mojej skłonności bardzo lubię ten komfort, że przez 2 tyg nie muszę nic poprawiać :) na pierniczki też mam ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna lista! Myślę, że ombre mogłoby naprawdę pozytywnie się u Ciebie sprawdzić - a jak nie takie oklepane rozjaśnianie końcówek, to może bronde :)
    Pozdrawiam ciepło, MÓJ BLOG :*

    OdpowiedzUsuń
  7. może i ja w święta upiekę pierniczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. też mam zamiar zrobić pierniczki w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne plany! co do pierwszego pomysłu to sama marze o takim ombre, ale chyba nigdy nie zdecyduję sie zafarbowac włosów ze względu na moj niespotykanny naturalny odcien :)
    co do hybryd! serdecznie polecam robie je raz w miesiącu i płace ok 60 złotych, ale ZAWSZE mam piekne paznokcie i nie musze sie przejmowac tym, ze zabraknie mi czasu na ich pomalowanie :) Dlatego serdecznie polecam poświęcic to kilkanascie złotych i wybrac sie do kosmetyczki :) co do pichcenia? chetnie popichciłabym z Tobą :D lubie gotowanie i pieczenie z drugą osoba :D
    zycze powodzenia w realizacji!
    buziaki, Monia

    OdpowiedzUsuń
  10. Hybrydy fajna sprawa ;) Już się boję tej gorączki przedświątecznej. Ozdoby uwielbiam i najchętniej kupiłabym wszystko co ujrzą moje oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawa jestem jakie zrobisz hybrydy ^^

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za to, że jesteście! Jeśli jesteś anonimem podpisz się imieniem lub przezwiskiem, będzie mi łatwiej odpowiedzieć. Proszę mnie nie zapraszać do wymian na obserwatorów i na blogi, bo zacznę gryźć.

Copyright © 2016 różowa szminka , Blogger