28 kwietnia 2015


Hej!
Mam za sobą kilka naprawdę przyjemnych dni spędzonych w towarzystwie Marcina. Mimo że przebywamy ze sobą bez przerwy w tygodniu, a na weekend zjeżdżamy do domu, to i tak część soboty rezerwujemy sobie na spotkanie. Dla niektórych osób może być to dziwne, bo w końcu trzeba trochę od siebie odpocząć, jednak my nie odczuwamy takiej potrzeby. Sam piątek, kiedy się nie widzimy, jest dla nas okropny. Nie wiem, czy to kwestia przyzwyczajenia, czy raczej świetnego dopasowania. Traktuję to jako dobry znak na przyszłość :)
W sobotę wybraliśmy się do Molo Cafe. Muszę przyznać, że to jedno z ładniejszych miejsc, w jakim byłam. Następnym razem postaram się zrobić więcej zdjęć. Potem standardowo wpadliśmy do Empiku, żeby znaleźć nowe książki :) Niedziela minęła nam na nadrabianiu serialowych zaległości. Poniedziałek zaś miał być standardowym dniem. Najpierw uczelnia, potem praca. Wszystko zmieniło się, gdy Marcin wspomniał o spacerze. Szybko wszystko poprzestawiałam w moim planie i wybraliśmy się na starówkę. Na serio, żal było nie wykorzystać pięknej pogody. Zrobiliśmy trochę zdjęć i wpadliśmy do Czeskiej knajpy, gdzie (podobno) podają najlepsze piwa.


















To by było na tyle. Jutro postaram się wstawić wpis kosmetyczny z recenzją zestawu Pilomax.
Trzymajcie się :*

20 kwietnia 2015


Po ostatnich kilku tygodniach przyspieszenia, miałam 2 dni spokoju. Tylko... jakoś mi dziwnie ze świadomością, że donikąd się nie spieszę, że nie myślę, jak wszystko zgrać w czasie, gdzie wcisnąć naukę słówek, książkę, czy ćwiczenia. Mam cały dzień dla siebie, mogę spać bez obaw, że na coś nie zdążę i ćwiczyć w takim momencie, kiedy mi się zachce. Ale to nie jest to, bo siedzę teraz i... nie mogę się zabrać za nic. Wyrzuty sumienia razy 1000.

W dodatku zapomniałam zabrać z Olsztyna aparatu i ostatnio ratowałam się telefonem. Wyszło... średnio i pewnie wyobrażacie sobie moją smutną minę. Mimo wszystko postanowiłam je Wam pokazać, bo ostatecznie widać to, co chciałam pokazać, a to najważniejsze. Przede wszystkim chciałam się pochwalić moją nową bluzką od Lovelywholesale. Jest w moim ukochanym kolorze, z delikatnego materiału, więc idealnie sprawdzi się w ciepłe dni.





bluzka - TU
naszyjnik - TUTAJ
torebka - tbdress.com
kurtka - tbdress.com
buty - h&m

Pozdrawiam!

18 kwietnia 2015



Hej!
Dawno nie było instagramowego podsumowania, więc stwierdziłam, że to dobry moment, by takowe opublikować. Jak zawsze będzie trochę jedzenia, trochę kosmetyków, no i selfie. Przejdźmy więc do rzeczy :)


1. Ulubiona czekolada 2. Nutella <3 3. Wypad ze znajomymi na McFlurry 4. Piekłam babeczki


5. Kupiłam sobie kwiatka, który na szczęście nie potrzebuje regularnego podlewania. 6. Moja odrobina nieba. 7 i 8. Prezent od Marcina 


9 i 10. Moja droga do szkoły


11. Prezent od Happinessboutique 12. Prezent od teściowej. 13. Moje lusterko 14. Cool kalendarzyk


15, 16, 18 ubraniowe nowości, 17. prezent urodzinowy od Asi i Przemka <3



Maaaaaasa selfie. Cóż, robię wszystko byleby się nie uczyć :) 
 

27. Przekąska na uczelni, 28. Najlepsza kolacja, 29. Składniki na ciacha, 30. Uwielbiam jabłka


31. Wywołałam zdjęcie z Marcinem, 32. Zdjęcie z Puszkiem, 33. Misia <3, 34. Selfie z Laurą


35. Malinki <333, 36. Chomik znaleziony w Tesco, który dla mnie jest świnką morską, 37. Jedyna pomarańczowa ryba, której Paskuda (czyli glonojad) nam nie zeżarł, 38. przekonuję się do ćwiczeń z gumami :)


39. Śliwkowy żel, 40. Nowości z Yves Rocher, 41. Najlepszy peeling, 42. Przesyłka od Pilomax


43. Piwo z mamą, 44. Piwo z Marcinem, 45. Kawa na uczelni, 46. Tradycyjny wypad na koktajl i kawę






Zabawa w postcrossing. Nie mogę się doczekać, kiedy dojdzie kolejna pocztówka :)


Prezenty od teściowej i prezenty dla teściowej. Mama Marcina jest artystką i pięknie ozdabia różne rzeczy. No sami przyznajcie, że jest mega zdolna :)

Jeśli chcecie być na bieżąco to zapraszam na mój instagram O TUTAJ

Pozdrawiam

13 kwietnia 2015


Poniedziałek, czyli jedyny dzień znienawidzony za to, że istnieje. Dla mnie oznacza on nagłe dzwonienie budzika, 8 godzin spędzone na uczelni, walkę z sennością na wykładzie i kilka wypadków losowych. Dzisiaj doszła do tego nieprzewidywalna pogoda. Wczoraj przed zaśnięciem zaplanowałam dokładnie, co założę rano, ale niestety... Musiałam przeprosić się z ciepłą kurtką. Dopadł mnie też okropnie zły nastrój. Pojawił się zaraz po tym, jak w Housie wpadły mi w oko cudne trampki. Już miałam je brać, bo mój rozmiar, bo w urocze kropeczki, bo na promocji... No ale jak się pewnie domyślacie, w końcu zrezygnowałam. W głowie zaświeciła mi się lampka z napisem "oszczędzamy, pamiętaj" :( Wyszłam więc ze sklepu z pustymi rękami i w dodatku smutna. Chyba jednak jutro po nie wrócę.






bluzka - auchan
sweterek - tbdress.com
naszyjnik - TU

Pozdrawiam :*

11 kwietnia 2015


Hej!
Kilka dni temu posypały się moje majówkowe plany. Pani, u której zarezerwowałam weekend, zadzwoniła do mnie, by powiedzieć, że nie wyrobiła się z remontem i, że muszę szukać czegoś innego. Chyba jesteście w stanie wyobrazić sobie mój smutek i rozczarowanie, bo pokój wydawał się być idealny. Potem mój i Marcina entuzjazm osłabł i ostatecznie majówka minie mi zapewne na odpoczynku na działce przy piwku i grillu :) Czyli dokładnie na tym, co dzisiaj.

Myślę, że mój strój idealne nadaje się na pogodę taką jak dzisiaj. Spodnie zdążyły mi się przez ostatnie 4 miesiące znudzić, więc wskoczyłam w spódniczkę. Na koszule w kratkę stawiam najczęściej, bo po pierwsze mam ich spory zbiór, a po drugie nie są "trudne". Do tego wygodne balerinki na nogi, sweterek, gdyby jednak było nam chłodno i możemy podbijać świat :)






koszula - second hand
spódniczka - orsay 
sweterek - c&a
torebka - @ 

Pozdrawiam!

8 kwietnia 2015


Hej!
Czy Wam też było tak strasznie ciężko iść dziś na zajęcia? Dłuższe przerwy mają tylko jeden minus- ciężej po nich wrócić do codzienności, a najgorzej do porannego wstawania. No i tutaj pojawia się małe wyzwanie dla mnie: naucz się w końcu babo wstawać o 6:30
Dziś chciałabym Wam po raz kolejny pokazać moją ostatnią zdobycz ze sklepu LWD. Wypatrzyła ją Dominika, a mnie od razu przyszło na myśl, że jest genialna. Nie czekałam długo i od razu kliknęłam opcję "dodaj do koszyka". W trakcie 3 tygodni oczekiwania układałam w głowie wymyślne połączenia, w których będzie grała główne skrzypce (tak, na serio zawsze układam w głowie przed snem zestawienia ubrań, na jakie właśnie czekam). Warto mieć w szafie coś, czego nie będziemy traktować na poważnie.
Zestawiłam ją z prostymi rzeczami, bo wydaje mi się, że sama w sobie jest już wystarczająco ozdobna. Patrząc jednak teraz na te zdjęcia, zamieniłabym dżinsy na burgundowe rurki. Ale to następnym razem :)






kurteczka - TU
torebka - tbdress.com
buty - nn
bluzeczka - sinsay

Pozdrawiam!
 
© 2012. Design by Main-Blogger - Blogger Template and Blogging Stuff