28 czerwca 2015


Hej!
Weekend spędziłam na wsi u Marcina. Sobota była bardzo aktywna i zaowocowała upieczeniem ciasta, które dzisiaj Wam zademonstruje. Przepis na nie znam od mamy mojego Marcina. Jest niesamowicie prosty, a ciasto wychodzi genialne w smaku :)


W razie gdyby ktoś nie mógł rozczytać mojego pisma, to zapiszę wszystko jeszcze raz.
Składniki:
1.5 szklanki cukru pudru
2.5 szklanki mąki (polecam Szymanowska)
kostka margaryny
5 jajek
1.5 łyżeczki proszku do pieczenia
cukier waniliowy

Margarynę rozpuszczamy na ogniu, a resztę składników łączymy w misce przy pomocy miksera. 
Stopniowo dolewamy do masy margarynę i nadal mieszamy. 
Na blaszce układamy papier do pieczenia i rozprowadzamy ciasto. 
Truskawki myjemy, usuwamy szypułki i układamy na masie. 
Pieczemy przez 50-60 minut w temperaturze 180 stopni
Możemy posypać cukrem pudrem dla dekoracji. 

Smacznego! 


25 czerwca 2015


Hej!
W końcu mogę cieszyć się wolnymi dniami. Spadł ze mnie ciężar nauki na kolejne egzaminy i zaczynam fantastyczne wakacje! :) W drodze do Olsztyna rozpisałam sobie mniej więcej wpisy na najbliższe 2 tygodnie, zostawiając oczywiście pole manewru i dla czytelników. Jeśli ktoś jest zainteresowany, to często pytam o kolejność kolejnych wpisów na Facebooku i bardzo się cieszę, że chociaż czasami zostawiacie tam jakieś ślady :)
Mimo zmęczenia (pobudka o 4 rano i 5 godzin spędzone w samochodzie) towarzyszy mi pozytywny nastrój. Nastawiam się już na weekend, w całości spędzony z Marcinem. Mamy w planach wycieczkę rowerową, a poza tym chciałabym się przy nim po prostu odprężyć. W ciągu ostatnich trzech dni ciągle towarzyszył mi stres, przez co czuję się wykończona jak po przebiegnięciu maratonu.










Koszula to nowość w mojej szafie i już wiem, że będę ją często nosić. Bardzo podoba mi się jej luźniejszy fason i delikatny kolor. Znalazłam ją na stronie choies i spodobała mi się od pierwszego kliknięcia :) Jedynym minusem jest podatny na zagniecenia materiał.

koszula - TU
torebka - tbdress
buty - CCC
spodnie - bershka

I co myślicie? 
Pozdrawiam serdecznie :*

23 czerwca 2015


Hej!
Dzisiaj w roli głównej moje ostatnie kosmetyczne zakupy. Większość z nich wzięłam spontanicznie. Bo zobaczyłam okazję w sklepie i akurat zorientowałam się, że tej rzeczy mi brakuje, bo była promocja w Naturze albo bo przeczytałam pozytywną opinię.


Kosmetyki do włosów kończą mi się najszybciej. Odżywkę Garnier kupiłam z polecenia mojej Asi, zaś zestaw z Ziai... też przez Asię. Weszłyśmy do apteki i w trakcie kiedy ona robiła swoje zakupy, ja przeglądałam półkę z wyrobami właśnie tej firmy. Zauważyłam fajną promocję, no i oczywiście się skusiłam :)


Powyższe dwa kosmetyki wzięłam bardziej z ciekawości. Chciałam sama przetestować ich działanie i porównać z innymi o podobnym działaniu. Jeśli chodzi o krem do depilacji, to już wiem, że jak dwa poprzednie, jest beznadziejny. Jak będzie z balsamem ujędrniającym, zobaczymy. Jeszcze go nie napoczęłam.


O maści cynkowej i olejku rycynowym czytałam na blogu Kosmetycznej Hedonistki. Zapisałam sobie je kiedyś i dopiero wczoraj złożyło się, że wreszcie je kupiłam. Maść ma mi pomóc z drobnymi krostami, zaś olejku używam na rzęsy i brwi. Mam nadzieję, że na serio okażą się tak fajne, jak to opisywała Daria :)




 No i kilka pozostałych drobiazgów. Odżywka do rzęs jest z Natury, płyn micelarny do demakijażu z Rossmanna, roletkę Euphoria kupiłam od znajomej, a sówkę - błyszczyk znalazłam w biedronce :) Przyznajcie, że jest urocza :)


Na koniec książki, gazeta i przepiśnik. Pierwsze dwie i notesik mają mi pomóc wrócić do formy, zaś trzecia jest na pochmurne dni takie jak dziś. W niedalekiej przyszłości napiszę o nich coś więcej.

A jak z Wami? Kupiłyście coś ostatnio? A może macie którąś z tych rzeczy? Podzielcie się koniecznie opinią :)

Pozdrawiam! :*

22 czerwca 2015


Hej!
Niestety pogoda mnie rozczarowała. Zapowiadał się piękny, słoneczny dzień, jednak ostatecznie niebo się zachmurzyło :( Dlatego i ja dzisiaj prezentuję nieco ciemniejsze kolory. Mam nadzieję, że lato stanie się latem i już jutro zaskoczy nas wysokimi temperaturami i słoneczkiem.

Nie mam dziś weny na dłuższe rozpisywanie się. Chcę tylko zadać Wam pytanie, o czym wolicie poczytać jutro. O nowościach wszelkiego typu? Czy o moich planach na wakacje? Gwarantuję też, że w przeciągu kilku najbliższych dni pojawi się przepis na coś pysznego :)





Pozdrawiam!

20 czerwca 2015


Hej!
W ciągu ostatnich dni nieco ograniczyłam obecność tutaj, a było to spowodowane egzaminami i moim powrotem do Płocka. Teraz, kiedy mam cały czas obok siebie Puszka, mogę robić zdjęcia częściej, a co za tym idzie, codziennie dodawać wpisy :)
Dzisiaj mały miks z ostatnich dni, a przy okazji zapowiedź, że wszystkie tematy, o których wspomnieliście we wpisach, zaczną się tutaj pojawiać. Niektóre częściej - jak np. przepisy, czy tematy z życia wzięte, a inne jak wnętrza, ciut rzadziej. Niestety nie wypalił plan z kawalerką, więc w październiku wracam do mojego pokoiku. Staram się nie nastawiać negatywnie i razem z Marcinem zastanawiamy się, co należy kupić, aby nasze cztery kąty stały się przytulniejsze i ładniejsze.


Codzienność:






Nowości:





Sport:


Wnętrze:



Kuchnia: 





Kosmetyki:


To na tyle :) Was zostawiam ze zdjęciami, a sama lecę biegać. 
Pozdrawiam!

16 czerwca 2015


Hej!
Dzisiejszy post będzie ciut inny, bo to Wy będziecie odgrywać w nim główną rolę. Ale może od początku... Zawsze chciałam, aby Różowa Szminka była zarówno dla mnie, jak i dla Was. Chciałabym, aby osoby tu zaglądające odnosiły pozytywne wrażenie, zarówno to pierwsze, jak i każde kolejne. Aby tak było musicie mi troszkę pomóc. Napiszcie proszę w komentarzach o czym chcecie poczytać, co Was interesuje, jaki temat powinnam rozwinąć, a jaki sobie odpuścić. Przez rok pojawiły się tutaj kosmetyki, przepisy, podróże, wpisy z życia wzięte, trochę związkowych historii, no i ubranek. Być może czegoś było za mało? A może o czymś zapomniałam?

Podzielcie się proszę ze mną swoimi spostrzeżeniami :)





Pozdrawiam!
 
© 2012. Design by Main-Blogger - Blogger Template and Blogging Stuff