14:29

Ulubieńcy września


Sama nie wiem kiedy dotarło do mnie, że wrzesień już się skończył. Ten miesiąc jakoś mi się rozmył. Niby zaliczyłam kilka przyjemnych dni, ale większość stanowiła bezkształtną masę.
Tym razem w ulubieńcach zobaczycie więcej niekosmetycznych rzeczy. Starałam się notować wpisy, które przypadły mi do gustu czy vlogi na youtubie i chcę się dzisiaj tymi moimi spostrzeżeniami z Wami podzielić :)


Najpierw skupię się na kosmetykach. Takim moim hitem jest bez wątpienia krem do mycia twarzy. Świetnie ją oczyszcza, ma w sobie delikatne drobinki, które lekko peelingują cerę, a co najważniejsze nie pozostawia jej ściągniętej i podrażnionej. Dla mnie bomba!
Po drugie tonik z Ziaji z nagietkiem. Używam go rano i wieczorem i muszę przyznać, że fajnie działa. Sprawia, że cera jest nawilżona i odświeżona.


Podkład z Bielendy ceni sobie masa osób i ja je rozumiem. Podkład fajnie kryje, nie jest ciężki, kolor dopasowuje się do naszej cery. Bez problemu nałożymy go gąbką czy palcem. Nie wałkuje się i nie tworzy efektu maski. Poza tym ładnie pachnie :) A to wszystko za około 10zł.
Cień z wet'n'wild to także małe cudeńko. To maleństwo jest pięknie napigmentowane. Nie potrzeba go dużo, aby uzyskać na powiecie ciemny odcień niebieskiego.
Na koniec przy kolorówce muszę wspomnieć o szmince z Avonu :) Sama jeszcze nie wiem, czy jest na ocenę bardzo dobrą, czy niedostateczną, a pojawia się tutaj dlatego, że jest prezentem od Puszka :) Dominika doskonale zna moją małą słabość dotyczącą szmineczek i kupiła mi nową.


Perfumy Green Tea Elizabeth Arden chodziły mi po głowie od mniej więcej trzech miesięcy. Uśmiechałam się do nich podczas każdej wizycie w drogerii, ale cały czas odkładałam zakup, bo przecież mam jeszcze zapachy w domu, więc na co mi kolejny. Na szczęście Marcin wziął sprawy w swoje ręce i po prostu mi je sprezentował.


 Moim wrześniowym hitem jest też kawa cappuccino o smaku Milki. Jest przepyszna! :) Kupiłam ją na targu w Kutnie i pewnie będę co jakiś czas tam wracać, żeby uzupełnić zapasy, bo ranek z nią staje się przyjemny.
Chcę Wam też opowiedzieć trochę o książkach. W tym miesiącu słabo mi szło, bo zaczęłam dwie i jakoś nie mogę ich skończyć. Przez powieść "Szklane gejsze" przebrnęłam już w sierpniu, ale jakoś zapomniałam o niej wspomnieć, więc pojawia się dzisiaj. Myślałam, że będzie to historia pełna mocnych opisów, ale się pomyliłam. Łączy w sobie kryminał, dramat, ale pokazuje też kulturę Japonii, opisuje panujące tam normy, które u nas uchodziłyby za nieodpowiednie. Czytało się ją szybko i przyjemnie.
Drugą historię zaczęłam niedawno i jeszcze nie znam jej końca, ale na chwilę obecną mogę napisać, że także jest napisana przyjemnym stylem, który pomaga pochłonąć książkę w kilka wieczorów. Wątek kryminalny wciąga i ciężko jest mi ją odłożyć przed snem, bo chcę wiedzieć, co się stanie za chwilę. Trochę się jej bałam, bo kosztowała... 5zł, jednak okazało się, że zupełnie niepotrzebnie.

A teraz coś ze świata Internetu :) Moim ulubionym kanałem (nie tylko we wrześniu, ale ogólnie) jest bez wątpienia ten prowadzony przez duet Kasia i Justyna, czyli... LGS. Uwielbiam to, że wszystkie ich filmiki są super dopracowane, podziwiam je za montaż, chyba najlepszy na youtubie, ale też to, że sprawiają wrażenie takich normalnych kobiet, z którymi można się wybrać na piwo, czy do kina :)

Drugi kanał poznałam już konkretnie we wrześniu i należy on do Coco Collection. Nie oglądam wszystkich vlogów, tylko te daily, bo jakoś głównie mnie interesują. Relacje z wydarzeń, kuchnia i codzienność, znajduję tam wszystko :) A przy okazji trochę włoskich nut i urocze kociaki.

To by było na tyle moi mili :) Niby dużo rzeczy Wam nie pokazała, ale tradycyjnie musiałam się rozpisać.
Co znalazło się w Waszym kręgu ulubieńców? 
Pozdrawiam serdecznie!

10 komentarzy:

  1. I ja zaliczam się do fanek podkładu Bielenda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ten zapach jest piękny dodatkowo zaciekawił mnie tonik z ziaji ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dużo dobrego słyszałam o tych podkładach z Bielendy.

    OdpowiedzUsuń
  4. zaintrygował mnie zapach tych perfum, chętnie bym je przetestowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Green Tea jest fajny, znam i lubię!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawi mnie jak pachną perfumy :) Znam tylko podkład i kolory niestety jak dla mnie ma kiepskie - 1 pasuje mi tylko latem, a 'córką młynarza' nie jestem raczej :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Tonik z nagietkiem jest świetny do cery wrażliwej i suchej ponieważ łagodzi skórę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe produkty, przyznam, że ani jednego nie znam, ale perfumy chyba kojarzę je - muszę zdecydowanie je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ten zapach od Elizabeth : )

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za to, że jesteście! Jeśli jesteś anonimem podpisz się imieniem lub przezwiskiem, będzie mi łatwiej odpowiedzieć. Proszę mnie nie zapraszać do wymian na obserwatorów i na blogi, bo zacznę gryźć.

Copyright © 2016 różowa szminka , Blogger