14:23

W czerwonej sukience

W czerwonej sukience





Hej!
Stało się! Wracam na bloga i to odziana w czerwień :) Rzeczywistość pochłonęła mnie w 100%. Korzystałam z pięknej, ale i deszczowej pogody. Wychodziłam na spacery, oglądałam filmy, oddawałam się pracy i korzystałam z życia w 100%. Powiem Wam, że ten stan rzeczy wciąga i gdyby nie to, że nadeszły święta, pewnie jeszcze długo nie zerknęłabym na bloga.


W mojej szafie zdecydowanie brakowało ostatnio czerwonych rzeczy. Stanowiły prawdziwą mniejszość, aż postanowiłam to zmienić. Czerwony jak żaden inny kolor dodaje mi pewności siebie, sprawia, że idę z podniesioną głową. Zainwestowałam więc w kilka czerwonych łaszków i coraz częściej słyszę, że fajnie wyglądam :)


Pochwalę się Wam też, że w końcu przekonałam się do soczewek. I życie stało się jakieś prostsze :)


Na dniach spodziewajcie się też relacji z mojego wyjazdu do Niemiec. Spędzę tam tydzień, a potem z koleżanką i Marcinem przenosimy się do Wrocławia. Mam nadzieję, że wszystko dopisze i spędzimy razem świetnie czas. A właśnie. Może jesteście w stanie polecić mi, co warto zobaczyć we Wrocławiu? I gdzie zjeść? :)



sukienka - Bershka
kurtka - Lidl
torebka - Sinsay
okulary - Sinsay
buty - CCC
 

Pozdrawiam serdecznie i czekam na Wasze wskazówki :)
Copyright © 2016 różowa szminka , Blogger