29 czerwca 2017






Hej!
Dawno nie było kosmetycznego wpisu, więc postanowiłam to zmienić. Chcę Wam przedstawić kilka fajnych kosmetyków do 10zł. Jak wiecie, wyznaję zasadę, że za dobre rzeczy wcale nie trzeba dużo zapłacić. Wcześniej serwowałam Wam produkty do 6zł, ale niestety ciężko jest zebrać kolejną gromadkę. Dlatego właśnie postanowiłam nieco podnieść pulę.


Balea nie jest wprawdzie dostępna w Polsce, ale postanowiłam umieścić ją na liście, bo kosztuje coś około 80 centrów, czyli mniej więcej 3.50-4zł i fajnie się sprawuje. Pachnie obłędnie, jest wydajna, a przy tym nie uczula i nie wysusza skóry.
Żel oceania z Biedronki pomógł mi zamienić zwykłą kąpiel w małe spa. Uwierzcie, że kiedy po całej łazience roznosi się aromat lawendy, nie chce mi się jej opuszczać. Zapach ma po prostu obłędny. Jak poprzednik spisuje się super. Tani, wydajny, nie uczula.  
Szampon Isana do włosów farbowanych kupiłam z tego względu, że pasuje do rudych włosów. Myślałam, że pomoże mi doprowadzić lekko osłabione koloryzacją włosy i tutaj dobrze się spisał. Przede wszystkim kolor wolniej się wypłukiwał, a same włosy po myciu ładnie się prezentowały.


Olejek do włosów z Isany to moje ostatnie odkrycie. Absolutnie go uwielbiam. Wystarczą dwie pompki, aby rozprowadzić go na moich włosach. Nie obciąża ich w żaden sposób. Po użyciu włosy są błyszczące i ładnie pachną. Zauważyłam też, że olejek ułatwia ich rozczesywanie.
Maski z Kallosa bardzo sobie chwalę. Niestety duże opakowania są jak dla mnie mało praktyczne. Zużycie ich zajmuje masę czasu. Na szczęście powstały małe pojemniczki. Maska z jedwabiem spisuje się u mnie póki co najlepiej. Wyraźnie poprawia kondycję moich włosów. Zauważyłam, że stały się mocniejsze i zdecydowanie mniej ich wypada.


Krem do rąk z Alterry kupiłam kierując się opinią innych ludzi. Na szczęście okazały się być one w 100% prawdziwe. Kremik nie uczula i pięknie nawilża dłonie. Niezwykle ważne jest dla mnie to, że szybko się wchłania i pozostawia po sobie wrażenie zadbanej, odżywionej skóry. Dla mnie bomba!
Kulki Fa to dla mnie mistrzowie w swojej kategorii. Nie zliczę, ile ich już zużyłam. Są tanie, dostępne w zasadzie wszędzie i zapewniają komfort przez cały dzień.


Cienie Freedom kupiłam z ciekawości w Pepco. Myślałam, że będą to raczej średniaki, a okazały się być godne polecenia. Są świetnie napigmentowane i trwałe. Szczególnie zachwycił mnie ten złoty. Wystarczy w zasadzie jedna warstwa, aby uzyskać efekt wow.
Szminka Bell to jedna z moich ulubionych matowych szminek. Bardzo pozytywnie wyróżnia się na tle innych. Tania, trwała, nie wysusza ust, daje piękny efekt na ustach. Jedynym minusem jest mały wybór kolorów. Liczę, że Bell wkrótce to nadrobi.


A jakie Wy znacie fajne kosmetyki do 10zł? Dajcie znać, z przyjemnością je sprawdzę. 

Pozdrawiam serdecznie! 

25 czerwca 2017






Hej!
Już odliczam dni. Jeszcze tylko tydzień i wrócę do mojego normalnego, typowego życia. Zacznę od... relaksu, a potem spróbuję nadrobić wszelkie zaległości u internetowych znajomych :)


Dzisiaj chcę Wam pokazać mój drugi wycieczkowy strój. Znowu jest wygodnie i dziewczęco. W zasadzie wszystko oprócz butów i okularów pochodzi z second handu, a reszta z Pepco. Myślę, że to zestawienie może być kolejnym dowodem na to, że fajne ubranka nie muszą kosztować krocia.


Zamiast torebki lubię czasem postawić na plecak. Ten przywodzi na myśl lata 90te. Pamiętam, że coś w podobnym kształcie zabierałam ze sobą na pierwsze kolonie. W tym roku dopadła mnie chęć, aby znowu mieć taki "stary" plecaczek. W sklepach kosztowały dużo za dużo, więc... zerknęłam do ulubionych lumpów. A w jednym znalazłam tą perełkę.





sukienka - second hand
kamizelka - second hand
plecak - second hand
buty - Pepco
okulary - Pepco  


Pozdrawiam serdecznie!

21 czerwca 2017


Dzień dobry!

Dzisiaj chcę Wam pokazać sukienkę, która chyba 4 lata czekała, abym znowu zwróciła na nią uwagę. Jakiś cza temu przypisałam jej kategorię "do oddania", bo za różowa, za pstrokata, może trochę za krótka i ogólnie dziecinna. Kiedy jednak tata niósł ją w stronę śmietnika, moja sympatia do niej powróciła. Szybko wyciągnęłam ją z reklamówki i zaniosłam do pokoju. Myślę, że jeszcze na spokojnie może mi posłużyć. Bo chyba nie jest taka zła, jak myślałam na początku, prawda? :)





sukienka - sh
buty - Deezee
torebka - sklep z pamiątkami

Pozdrawiam serdecznie Kochani!

19 czerwca 2017


Hej!
Dzisiaj prezentuję Wam mój strój z niedzielnej wycieczki. W trakcie podróży stawiam na wygodne i proste rozwiązania. Koszule różnego typu sprawdzają się tutaj świetnie, zwłaszcza jeśli są wykonane z lekkiego materiału. Dla mnie słowo "wygoda" nie wyklucza spódniczki, dlatego też właśnie na nią się zdecydowałam.


 Tym razem zawitałam do Łęczycy i tym sposobem odhaczyłam kolejny zamek z listy. W tym roku nie szykuje się nam niestety dłuższy wyjazd, dlatego zwiedzamy okolicę. I wcale nie uważam tego
za coś złego, bo codziennie wynajduję nowe, ciekawe miejsca na planie Mazowsza i okolic.


 koszula - Cropp
spódniczka - New Yorker
buty - second hand
torebka - Pepco


Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam udanego tygodnia!

17 czerwca 2017


Dzień dobry albo raczej dobry wieczór!
Dziś przedstawiam Wam typowo letnie zestawienie, które sprawdzi się idealnie podczas spaceru po plaży czy mieście, w trakcie zakupów, a nawet spotkania z Ukochanym czy przyjaciółmi. Jest dziewczęco, ale też wygodnie oraz praktycznie. 


Stopniowo chcę zacząć wprowadzać do moich wakacyjnych stylizacji elementy boho. Zachwycam się niesamowicie tym stylem i podziwiam dziewczyny, które z taką lekkością dobierają masę ubrań, aby prezentować się jak gwiazdy na festiwalach muzycznych.


"O Bag" oraz kapelusz wróciły w ostatnich dniach do łask. Są niezastąpione między majem a wrześniem. Niestety Marcin nie podziela mojego zachwytu dotyczącego kapeluszy. Uważa je za modową pomyłkę, a mój próbował już wielokrotnie wyrzucić :(


Być może na blogu zapanuje drobny zastój. Wzięłam się za wakacyjną pracę, która nie pozwala mi na czas wolny. Po powrocie do domu marzę tylko o kąpieli i śnie. Wybaczcie mi więc :*




 bluzka - second hand
spódniczka - Stradivarius
buty - Deezee
torebka - no name
kapelusz - no name


Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za masę ciepłych słów pod ostatnim wpisem. Nie spodziewałam się tak fajnego odzewu.

15 czerwca 2017


Hej!
Wczoraj dostałam ciekawą informację. Portal Rabble szuka dumnej kobiety. Dumnej, czyli jakiej? Silnej, pewnej siebie, odważniej, świadomej własnych zalet? Też. Dla mnie kobieta dumna, to także kobieta inteligentna, pewna swojego zdania, która nie przytakuje wiernie wszystkim, tylko wybija się z grupy i podąża za swoimi przekonaniami.


Niestety wiele z nas zapomina o tym, że jesteśmy odrębną jednostką, kiedy... się zakochuje. Jak każdy człowiek pragniemy miłości i w walce o nią rezygnujemy kolejno z wielu rzeczy. A tak nie powinno być! Nie chcemy przecież bylejakiego związku, tylko takiego, w którym faktycznie będziemy się czuły jak królowe. Pamiętajcie o tym drogie Panie!


Czy sama czuję się silna? Tak. I nie ważne, czy noszę Nike czy pończochy od Gatta albo strój określony przez moją siostrę mianem piżamki. Zawsze znam swoją wartość, wiem, kim jestem, jakie mam wartości. Zawsze też czuję się piękna, nawet jeśli ktoś w jakiś sposób chce tą moją pewność podłamać.


Jak obudzić w sobie tę pewną siebie lwicę? Przestańcie patrzeć na siebie jak na osobę, która bierze udział w jakimś konkursie. Nie musimy być idealne, aby czuć się dobrze ze sobą. Każdy ma wady i słabości. To żadna hańba. Hańbą natomiast jest uleganie temu głosowi, który mówi, że nic z nas przez to nie będzie. Bo będzie :)


koszula - Lidl
spodnie - No name
torebka - Pepco
buty - second hand 

Zastanówcie się Kochane nad tym, co napisałam :) Pozdrawiam Was serdecznie!

13 czerwca 2017


Hej!
Dzisiejszy wpis będzie krótki, kolorowy i bardzo kosmetyczny. Jak już wcześniej wspominałam, uczestniczyłam w tym roku w konferencji Meet Beauty i z tej okazji jakiś czas temu przyszła do mnie paczka niespodzianka wypełniona fantastycznymi upominkami.


Jednym z nich jest paczuszka od Eveline. Marka dobrała kosmetyki pod kategorię, jaką reprezentowałyśmy. Mi przypadła pielęgnacja, dlatego też w środku znalazły się takie a nie inne produkty.


Poza tym znalazły się także produkty firmy, z którą wcześniej się nie znałam, czyli Cosnature. Wypróbowałam już krem na dzień oraz na noc i powiem Wam, że wypadły całkiem fajnie. Zobaczymy, jak sprawdzi się reszta.


Nie zabrało też czegoś do pielęgnacji stópek. Ta część paczuszki bardzo mnie ucieszyła z tego względu, że w okresie wakacji szczególną uwagę przykładam właśnie do tej części ciała. Z serią Nivealzione spotkałam się już wielokrotnie podczas zakupów, ale sama nigdy się na nią nie skusiłam. Teraz będę nadrabiać.


I na koniec szampon do włosów od Vianek i krem do rąk od Biolaven. Jestem bardzo ciekawa tych marek, gdyż cieszą się one sporą popularnością. Jestem ciekawa, czy mnie również zachwycą.


To wszystko! Znacie powyższe kosmetyki? Które lubicie, a których unikacie? 
Czekam na Wasze opinie :) 
Pozdrawiam serdecznie!

9 czerwca 2017


Hej! 
Dzisiaj zostawiam Was tylko z kilkoma fotografiami. Liczę, że Szminka w nieco innej stylistyce przypadnie Wam do gustu. Główną rolę jak zawsze gra łup z second handu :) 








bluzka - second hand
spódnica - New Yorker
torebka - Sinsay
buty - no name 
 

Pozdrawiam serdecznie!

6 czerwca 2017


Hej Wam!
Do kalendarzowego początku lata jeszcze trochę zostało, ale myślę, że nic się nie stanie, jeśli już teraz podzielę się z Wami 10 letnimi faktami o mnie. 

1. Moje ulubione letnie przysmaki to arbuz, maliny i czereśnie, najlepiej ułożone na gofrze z bitą śmietaną albo lodach ;)
2. Książki czytam właśnie najchętniej w ciepłych miesiącach. Rozkładam się z wodą na leżaku, zakładam kapelusz i odpływam do innego świata.


3. Mniej więcej w tym czasie budzi się we mnie chęć, żeby wrócić do postcrossingu. W tym roku muszę się jednak nieco opanować, bo rok temu prawie wszystkie oszczędności przeznaczyłam na znaczki.
4. Co roku w wakacje jeżdżę do Czech, nawet na chwilę. A wracam z nich z bagażnikiem pełnym piwa. Uwierzcie, że nie ma to jak oryginalny czeski Kozel :)


5. W czerwcu najchętniej stawiam na... paski! Uwielbiam ten wzór. Jak dla mnie nie ma bardziej wakacyjnego.
6. Mój ulubiony zapach to... kokos. Po prostu się rozpływam.


7. Gdybym miała wybrać dowolne miejsce na spędzenie wakacji za granicą, to wybrałabym... Australię. Słońce, czysta woda, zupełnie nieznane tereny, to wszystko niesamowicie mnie ciągnie.
8. Myśląc jednak realistycznie stawiam na Węgry. Liczę, że uda nam się w tym roku dotrzeć w tamte rejony i spróbować prawdziwego węgierskiego wina.


9.  W wakacje wracam do biegania. W pozostałe miesiące jest dla mnie po prostu za zimno. Uwielbiam wieczorem wyjść z domu i pokonywać kolejne kilometry ze słuchawkami w uszach. Pobijanie swoich rekordów tylko dodatkowo mnie nakręca.
10. Ulubiony strój? Oczywiście sukienka! :)


sukienka - second hand
torebka - Pepco
buty - Deezee
 
© 2012. Design by Main-Blogger - Blogger Template and Blogging Stuff