20:51

Sukienka spisana na straty


Dzień dobry!

Dzisiaj chcę Wam pokazać sukienkę, która chyba 4 lata czekała, abym znowu zwróciła na nią uwagę. Jakiś cza temu przypisałam jej kategorię "do oddania", bo za różowa, za pstrokata, może trochę za krótka i ogólnie dziecinna. Kiedy jednak tata niósł ją w stronę śmietnika, moja sympatia do niej powróciła. Szybko wyciągnęłam ją z reklamówki i zaniosłam do pokoju. Myślę, że jeszcze na spokojnie może mi posłużyć. Bo chyba nie jest taka zła, jak myślałam na początku, prawda? :)





sukienka - sh
buty - Deezee
torebka - sklep z pamiątkami

Pozdrawiam serdecznie Kochani!

11 komentarzy:

  1. Bardzo ładna sukienka, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. sukienka jest śliczna i do twarzy ci w niej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie to nie wiem czemu chciałaś ją wyrzucić, super w niej wyglądasz! Dodaj do niej jakiś paseczek i będzie jeszcze lepiej :D
    sensiblees.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Na lato idealna!
    Jest bardzo ładna! Jak mogłaś w ogóle pomyśleć, żeby się jej pozbywać ;P?

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna! Dobrze, że jej nie wyrzuciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem wygląda bardzo fajnie i będzie idealna na letnie wieczory! Czasami warto zmienić zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie zbyt wzorzasta ;P.

    Zapraszamdo wziecia udzialu w wlosowej akcji "365 dni dla pieknych wlosow". Wiecej informacji na blogu :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za to, że jesteście! Jeśli jesteś anonimem podpisz się imieniem lub przezwiskiem, będzie mi łatwiej odpowiedzieć. Proszę mnie nie zapraszać do wymian na obserwatorów i na blogi, bo zacznę gryźć.

Copyright © 2016 różowa szminka , Blogger