22:18

Nowości kosmetyczne


Hej!
Dzisiaj chcę Wam zaprezentować kilka nowości, które w przeciągu ostatnich kilku tygodni pojawiły się w mojej toaletce. Sporą część stanowią oczywiście kosmetyki kolorowe kupione na promocji w Rossmannie. Skusiłam się na kilka rzeczy, które po prostu chciałam mieć i póki co drogerie mogę omijać szerokim łukiem. Znajdziecie też kosmetyki zdobyte w Biedronce, czy Hebe (maseczki w płachcie). Kosmetyki z Dove to zaś prezent od organizatorów Meet Beauty. Był też szampon, ale... rozlał się po całym pudełku, nad czym bardzo ubolewałam.
Nie będę rozpisywać się na temat każdego kosmetyku oddzielnie, gdyż spore grono to dla mnie całkowite nowości. Proszę jednak, abyście to Wy napisały mi swoje zdanie na ich temat :)
Odniosę się też może do komentarza, który co jakiś czas przewija się pod moimi zdjęciami, czyli gdzie ja to wszystko trzymam albo na co mi tyle kosmetyków. Otóż moi drodzy, z kosmetyków nie korzystam sama. Dzielę się nimi z mamą i siostrą, więc domyślacie się pewnie, że zużywamy wszystko stosunkowo szybko. Poza tym część kosmetyków trzymam u Marcina. 










Pozdrawiam serdecznie!

23 komentarze:

  1. Jestem ciekawa tych kuleczek z Bielendy - przepiękni wyglądają w opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłem na promocji w Rossmannie i niestety nie było moich szaf :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Też ostatnio kupiłam bibułki Wibo, stosouję je od lat:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten podkład z rimmela jet świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pianka pod prysznic z Dove mi akurat do gustu nie przypadła. Tak, jak już Ci pisałam na DC, z masek LomiLomi używałam wersję z Acerolą i to chyba była najgorsza maska w płachcie, jaką używałam :( Bazę z Bielendy właśnie zaczęłam używać i na razie jestem z niej zadowolona :) A reszta to też nowości dla mnie - właśnie czaję się na zakup tonika z Tołpy, podobno świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. lata temu miałam ten podklad rimmel :) szkoda,ze ma tak ciemne kolory ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że nie załapałam się na maseczki Lomi Lomi od dawna mnie ciekawią. Baza z Bielendy czeka u mnie na swój pierwszy raz, ale póki co zachwycam się perełkami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam ten gruszkowy dezodorant z Dove i nie mogę się doczekać aż dokończę aktualnie używany, żeby się z nim zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo się tego nazbierało. Miałam kiedyś żółty tusz Lovely, ale niestety u mnie się nie spisał.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba muszę kupić te bibułki, bo ostatnio kupiłam jakieś z Hebe i są kiepskie :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ten szampon Isana <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Kosmetyki rimmela jakoś sie umnie nie sprawdzaja

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne nowości :) także mam te bibułki :)
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne zakupy. Też muszę się zaopatrzyć w bibułki Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wake me up niestety u mnie ściemniał, ale widziałam, że wyszedł jeszcze jaśniejszy odcień, więc może jeszcze raz się na niego zdecyduję:) Eyeliner Wibo i tusz z Lovely są u mnie na stałe. Mega mnie kusi baza z Bielendy, ale muszę zużyć najpierw tą co mam;P;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow! Sporo tego. Ma też tę bazę perłową i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow, fajne nowości. Sporo się tego nazbierało :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ulala :) same cudeńka! część znam, a część chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dużo fajnych kosmetyków. Ja uwielbiam te bibułki matujące, a i żółty tusz do rzęs często polecam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za to, że jesteście! Jeśli jesteś anonimem podpisz się imieniem lub przezwiskiem, będzie mi łatwiej odpowiedzieć. Proszę mnie nie zapraszać do wymian na obserwatorów i na blogi, bo zacznę gryźć.

Copyright © 2016 różowa szminka , Blogger