22:09

Spełniłam marzenie


Cześć Kochani!
Pochwalę się Wam, że mogę wykreślić z listy na 2018 wyjście do teatru. W niedzielę wybrałam się na spektakl w ramach akcji "Teatr za 300 groszy". Mój bilet w prawdzie kosztował 1000, ale mimo wszystko całe wyjście wspominam miło. Po pierwsze dlatego, że było to dla mnie coś absolutnie nowego, innego. Po drugie, bo w końcu powiedziałam sobie, że skoro chcę iść do teatr, to pójdę i nie będę na nikogo czekać. Bo prawda jest taka, że mogłabym się nie do czekać.
Kochani, Wam radzę to samo. Jeśli macie na coś chęć, to nie oglądajcie się na innych, tylko działajcie.


A dzisiaj kolejny strój oparty na kilku ubraniach. Obydwa elementy już się pojawiły w poprzednich wpisach. To połączenie wyjątkowo przypadło mi do gustu, bo wydaje mi się być idealne zarówno do pracy, na zakupy, randkę, jak i wyjście, do kina na przykład. Koszula pochodzi z Bonprix, jest lekko dłuższa i za to ja lubię. Spódnicę znalazłam zaś w szafie, należała do mojej mamy, a teraz ja ją przejęłam. Podoba mi się jej rozporek, jest taki... zalotny ;) Do tego dobrałam małą torebkę oraz sandałki na niewielkim obcasiku. Bałam się, że będą niewygodne, ale okazało się na szczęście inaczej. Spacery mi w nich nie straszne.





koszula - Bonprix
spódnica - po mamie
torebka - Pepco
buty - second hand 
 

Pozdrawiam serdecznie!

7 komentarzy:

  1. Za mną także teatr chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również mam w planach teatr ale... jednak inne obowiązki biorą górę i ten schodzi na drugi plan :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, warto robić to, co chcemy, nie oglądając się nie innych :) Ja już nie pamiętam, kiedy ostatni raz była w teatrze! :O

    OdpowiedzUsuń
  4. cała stylizacja jest śliczna, ale najbardziej podoba mi się koszula i buty :)
    Cieszę się, że spełniłaś jedno ze swoich marzeń. Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o tej akcji z tymi groszami, super sprawa :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądasz wspaniale w tej spódnicy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć !
    Jak miło widzieć , że nadal prowadzisz bloga. Byłam częstym gościem na twoim blogu swego czasu a później gdy zrezygnowałam było mnie tutaj mniej. Było to jakieś 3-4 lata temu , a na weekendzie jak byłam w Polsce znalazłam jeszcze twój list, gdy pisałaś do mnie na mój prywatny adres domowy. Świetnie wyglądasz. Spódnica przy twojej figurze prezentuje się ekstra.Rozporek dodaje takiego pieprzyku do całej stylizacji . Serdecznie Cię pozdrawiam i zapraszam do odwiedzenia mojego nowego bloga , bo po tylu latach stwierdziłam , że wracam. Blog dawał mi tyle radości i przyjemności.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za to, że jesteście! Jeśli jesteś anonimem podpisz się imieniem lub przezwiskiem, będzie mi łatwiej odpowiedzieć. Proszę mnie nie zapraszać do wymian na obserwatorów i na blogi, bo zacznę gryźć.

Copyright © 2016 różowa szminka , Blogger