09:30

Peeling enzymatyczny Dermedic


Cześć Kochani!
W ostatnim czasie miałam wielką przyjemność zapoznać się z kilkoma świetnymi markami. Pierwszą z nich jest marka Dermedic, o której ja już Wam co nieco opowiadałam KLIK. Marka Dermedic z hukiem wdarła się do mojej łazienki i sporo tam pozmieniała, m.in. moje podejście do peelingów.
Moja cera z natury jest delikatna i na wszelkie podrażnienia reaguje wysypem niedoskonałości. Unikałam więc klasycznych peelingów tarek i przez to niestety moja twarz także cierpiała. Na szczęście w moje łapki wpadł peeling enzymatyczny O TEN. Jak się sprawdził?


Po pierwsze niech Was nie zniechęci mała buteleczka, produkt jest bardzo wydajny. Ja użytkuję go mniej więcej od początku lutego i jeszcze trochę go zostało. Produkt rozcieram palcem po twarzy i zostawiam na mniej więcej pół godziny, a jeśli czuję, że musi zostać dłużej, to wtedy nawet na godzinę. Po ściągnięciu skóra nie jest podrażniona, czy zaczerwieniona. Prezentuje się ładnie i moim zdaniem jest jakby... jaśniejsza. Co ważne także, skóra nie jest przesuszona, a właśnie jakby lekko nawilżona, bo potem nie domaga się na już żadnego kremu nawilżającego.


A co z tym usuwaniem martwego naskórka? Ja ściągam go wacikiem i widać na nim jakby takie resztki skóry. Potem jeszcze przemywam twarz żelem, bo nie lubię uczucia, że coś na niej zostało. Czuć w dotyku, że na skórze nic nie zalega, że jest lżejsza. Zauważyłam też, że kremy szybciej "wchodzą" w skórę. Używam go raz w tygodniu, w okresie zimowym czasem częściej, w zależności od potrzeb.
Jak dla mnie jest to świetny produkt, który pomaga mi w pielęgnacji cery. Koszt tego cudeńka to 34zł. Dużo i niedużo. Kwota podzielona jednak na kilka miesięcy jest już przyjemna :)


10 komentarzy:

  1. mam go i bardzo lubie, niestety już się kończy :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam go, ale zapowiada się naprawdę dobrze :) Chyba nawet jeszcze niczego z tej firmy nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go i jestem zadowolona z działania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma bardzo dobry skład również go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Markę bardzo lubię lecz tego produktu nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak tylko nadarzy się okazja, to przetestuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglada dla mnie bardzo zachecajaco :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawie się prezentuje, ja ostatnio się przerzucilam na peelingi enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za to, że jesteście! Jeśli jesteś anonimem podpisz się imieniem lub przezwiskiem, będzie mi łatwiej odpowiedzieć. Proszę mnie nie zapraszać do wymian na obserwatorów i na blogi, bo zacznę gryźć.

Copyright © 2016 różowa szminka , Blogger