12:39

Perfumy Arashe


Cześć Kochani!
Od jakiegoś czasu w moich social mediach pojawiają się zdjęcia tych 5 cukierków. Zauważyłam, że wzbudziły one Wasze zainteresowanie i nic dziwnego, bo już same flakony przykuwają uwagę. Sama uwielbiam poznawać nowe zapachy i cały czas kieruję się myślą, że fajny zapach wcale nie musi kosztować majątku. Dzisiaj przychodzę z wpisem, w którym chciałabym opowiedzieć Wam coś więcej o perfumach marki Arashe.

Arashe to 5 kobiecych zapachów o bardzo charakterystycznych nazwach: Hadar, Misam, Elnath, Shaula oraz Alhena. W eleganckich opakowaniach znajdziemy 50ml produktu o bardzo intensywnym zapachu. Perfumy dostępne są w sieci drogerii Natura oraz w dobrych salonach fryzjerskich. Koszt to 49.90, który wydaje się być mały w stosunku do jakości kosmetyków. Zapachy utrzymują się cały dzień, lekko tylko łagodniejąc. Wielkie brawa za ich wydajność, u mnie wystarczają 3-4 psiuknięcia, żeby po całym mieszkaniu roznosiła się ich piękna woń. No i te flakony!


Zapach Hadar 
Nuta głowy : migdał, kawa 
Nuta serca : tuberoza, jaśmin 
Nuta bazy : fasolka tonka, kakao, drzewo sandałowe, wanilia

Jak dla mnie jeden z najlepszych zapachów. Jest bardzo kobiecy, ale nie nachalny. Sprawia, że z miejsca mam lepszy humor. Pięknie osadza się na ciele i uwalnia coraz to nowe nuty zapachowe. Ja najbardziej czuję w nich miks kwiatów z wanilią.



Zapach Shaula
 Nuta głowy : liść czarnej porzeczki 
Nuta serca : róża, frezja 
Nuta bazy : wanilia, paczula, nuty drzewne

Od tego zapachu zaczęła się moja przygoda z marką Arashe i bardzo chętnie do niego wracam. Kojarzy mi się z czymś bardzo romantycznych, zwiewnym, delikatnym. Mam wrażenie, że najlepiej pasuje do mojego stylu. Tutaj również mamy wanilię, ale jest ona mniej wyczuwalna. Dominują właśnie owocowo-kwiatowe nuty. 



Zapach Elnath 
 Nuta głowy : pieprz różowy, kwiat pomarańczy 
Nuta serca : kawa, jaśmin, lukrecja 
Nuta bazy : wanilia, paczula, cedr, kaszmir

Jak dla mnie najdelikatniejszy zapach, ale jednocześnie bardzo trwały. Uwielbiam go szczególnie w upalne dni, bo nie przytłacza mnie, tylko pozwala poczuć się piękną. Fajnie czuć w nim kawę, która pobudza i jak dla mnie czyni zapach wyjątkowym. Super sprawdza się także orzeźwiająca pomarańcza. 


Zapach Alhena
 Nuta głowy : mandarynka, jaśmin, imbir 
Nuta serca : sól, wanilia 
Nuta bazy : kaszmir, drzewo sandałowe

Przez złotawy kolor kojarzy mi się z czymś luksusowym. Określiłabym je jako słodkie, ale jednocześnie bardzo kobiece. Myślałam, że imbir, wanilia i drzewo sandałowe staną się dla mnie zbyt przytłaczające, ale wszystko fajnie wyrównuje kaszmir oraz mandarynka.


Zapach Misam
 Nuta głowy : kwiat kaktusa 
Nuta serca : jaśmin, kwiat róży, frezja 
Nuta bazy : nuty drzewne, cedr

Ten zapach jest jak dla mnie najbardziej intensywny. Podoba mi się fakt, że jest taki nietypowy. Kwiat kaktusa, jaśmin, cedr. Bardzo przyjemna kompozycja. Z jednej strony zapach można nazwać orzeźwiającym, trochę naturalnym, no i intensywnym. 
 

Podsumowując... zapachy Arashe są stworzone tak, aby każda kobieta znalazła coś idealnego dla siebie. Znajdziemy tutaj zarówno kompozycje mocniejsze, jak i delikatniejsze, bardziej korzenne, kwiatowe i orzeźwiające. Są one bardzo trwałe i z pewnością będą nam długo służyły, bo wystarczy ich niewielka ilość, aby wyczuwać ich przyjemną woń przez cały dzień. Wielki atut stanowią opakowania - proste, szklane, ale zarazem eleganckie. Sama śmiało mogę je Wam polecić, a w szczególności zapach Hadar i Shaula.



Pozdrawiam serdecznie!

9 komentarzy:

  1. Rzeczywiście flakony bardzo zachęcające. Zapachy też wydają się być całkiem ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo ostatnio czytam o tych zapachach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie widziałam tej marki nigdzie ale kurcze muszę poszperać głębiej w sieci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno pachną cudnie, ciekawe jaka nuta by do mnie pasowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Flakoniki mają bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za to, że jesteście! Jeśli jesteś anonimem podpisz się imieniem lub przezwiskiem, będzie mi łatwiej odpowiedzieć. Proszę mnie nie zapraszać do wymian na obserwatorów i na blogi, bo zacznę gryźć.

Copyright © 2016 różowa szminka , Blogger