22:16

Mój czerwiec


Cześć Kochani!
Mamy już za sobą 1/3 lipca, a ja dopiero teraz zabieram się za tworzenie miesięcznika. Ostatni czas jest jednak dziwny, bo co chwilę gubię motywację. Zaczęłam się też zastanawiać, w którą stronę powinna iść ta strona, żebym była z niej w 100% zadowolona. Do jakich wniosków doszłam? Że chyba pora iść w stronę blogowego pamiętnika :) Uwierzcie, że tematów do omówienia mam w głowie sporo. Zgaduję, że ta zmiana nie każdemu przypadnie do gustu, ale może też dzięki temu znajdą się nowi odbiory, którzy docenią większą ilość lifu w tym lifestyle'u :)


No ale jak minął mi czerwiec? Na serio dobrze :) Zaczął się urodzinami mojego Ukochanego. Najpierw spędziliśmy wieczór w towarzystwie jego znajomych, a na następny dzień wybraliśmy się na spacer, lody i obiad :) Akurat dopisała nam pogoda, a ja mogłam po raz kolejny odkryć uroki Olsztyna. Czasem zapominam, jak ładnym jest miastem.


Kolejny weekend to oczywiście wycieczka do Łodzi i wielka konferencja dla twórców internetowych czyli See Bloggers. Szczegółową relację przedstawię Wam na dniach, teraz napiszę tylko, że cieszę się, że jeżdżą tam "dinozaury" blogosfery, z którymi można pogadać o czymś więcej niż zasięgi, lajki i współprace.
Po raz kolejny mogłam też zapoznać się nieco z Łodzią i muszę przyznać, że dobrze się czuję w tym mieście, chociaż co i rusz spotykam się z opinią, że jest to miasto patoli ;) Mnie jednak podoba się Piotrkowska, która zdaje się nie mieć końca, czy posągi postaci z bajek.


Czerwiec to też kolejne tygodnie mojego rośnięcia. Myślę, że teraz nikt nie ma wątpliwości odnośnie mojego stanu ;) Nie spotykam się też z komentarzami, że mam taki mały brzuszek. Teraz raczej częściej ze strony moich bliskich padają teksty: "ale ona urosła". Ona bo spodziewamy się córeczki. Muszę też przyznać, że mała coraz częściej daje o sobie znać, bo autentycznie bywają dni, kiedy się nade mną znęca :D


Ogólnie czerwiec będę wspominać jako piękny i ciepły miesiąc, w którym nie żałowałam sobie spacerów. Staram się jak tylko mogę, żeby nadrobić chłodne miesiące, które w zasadzie przesiedziałam w domu i spacerować tak dużo, na ile pozwala mi moje ciało.
Wykorzystuję też codziennie uroki lata, czyli masę pysznych, polskich owoców oraz warzyw. Teraz wszystko smakuje tak niesamowicie.


W czerwcu spotkała mnie też niespodzianka, bo... udało mi się wygrać swopa na portalu Dresscloud. Nie ukrywam, że zależało mi na nim ze względu na maskę do włosów oraz wosk yankee candle. Już byłam pewna, że nic z tego, ale jednak miałam szczęście. Paczuszka dotarła do mnie w ekspresowym tempie.


Z okazji Bożego Ciała wybraliśmy się też całą rodzinką do Torunia. Tutaj macie link do vloga z tego dnia KLIK. Przepadam za tym miastem i mam do niego spory sentyment ze względu na studia. Spędziłam tam miło czas spacerując tymi samymi uliczkami co parę lat temu. Poza tym zjedliśmy pyszny obiad, a potem deser u Lenkiewicza. Na koniec niestety spotkała nas mała niespodzianka, bo zaczęło dramatycznie padać, więc wracaliśmy do Płocka przemoczeni do ostatniej nitki.


A po Toruniu przyszła kolej na Warszawę. Wracam do niej wyjątkowo często w tym roku. Na szczęści moja rodzina zawsze chętnie nas przyjmuje. Weekend w stolicy minął nam na rozmowach, śmiechu i spotkaniach z bliskimi. Z roku na rok coraz bardziej doceniam takie fantastyczne momenty. Są niby proste, ale jakże piękne.


Pozdrawiam serdecznie!

10 komentarzy:

  1. Piękne wspomnienia i zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnóstwo się działo w czerwcu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale czad! gratuluję małej ;) widzę, że CI służy ta ciąża, i ja czekam na więcej lifu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę że się nie zatrzymujesz, cały czas do przodu. Tak trzymać

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie wyglądasz kochana :D Ewidentnie ciąża Tobie służy;) Pozdrawiam kochana i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z przyjaciółką wybieramy się w przyszłym tygodniu po raz pierwszy do Torunia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyjemny ten twój czerwiec :) szczęśliwego rozwiązania ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie byłam w Łodzi. Wyglądasz pięknie. Życzę dużo zdrowia dla Ciebie i Maleństwa. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się podoba kierunek, w którym zmierza Twój blog i chętnie będę tu zaglądać. Poza tym i tak najważniejsze, abyś to Ty była zadowolona z Twoich wpisów i tematów w nich podejmowanych ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za to, że jesteście! Jeśli jesteś anonimem podpisz się imieniem lub przezwiskiem, będzie mi łatwiej odpowiedzieć. Proszę mnie nie zapraszać do wymian na obserwatorów i na blogi, bo zacznę gryźć.

Copyright © 2016 różowa szminka , Blogger