12:56

Mój kwiecień






Hej!
Próbuję dzisiaj wstawić coś zupełnie innego, bo ani kosmetycznego ani outfitowego. Chciałabym po prostu się wygadać. Niby robię to na bieżąco na yt, ale wiem, że nie wszyscy tam zaglądają. Ale oczywiście w dalszym ciągu ZAPRASZAM. Poza tym obiecałam sobie, że nie zaniedbam bloga.
Kwiecień to dla mnie miesiąc niezwykły, bo co i rusz spadają na mnie jakieś niespodzianki. Po pierwsze pogoda - tak letnia, tak wakacyjna, tak przyjemna. Samo 5 minut na słoneczku sprawia, że myślę inaczej, że nie zakładam złego scenariusza, że mam 100 razy więcej mocy. Tylko jednego mi wtedy brakuje - chęci do pracy.


Wczoraj wróciłam na działkę i nie mogłam uwierzyć, jak tam ładnie. Wszystko rozkwita, jest zielono, ptaki ćwierkają, a gdzieś pod czereśnią stał stół z masą jedzenia. Grille to zdecydowanie coś, co uwielbiam. Bo w ich trakcie czas jakby zwalnia.
Marzy mi się, żeby pisać do Was właśnie z działki. Siedziałabym sobie na huśtawce, popijała wodę z miętą i po prostu myślała o tym, co fajnego mnie ostatnio spotkało. A spotkało sporo.
Po pierwsze wypad do Warszawy. Trochę niespodziewany, pierwszy na własną rękę, zakończony w Manekinie w towarzystwie mojej Oli. O tej podróży opowiem Wam już wkrótce :)


Poza tym zauważyłam, jak niesamowita jest siła internetu. W ostatnich dniach postałam pewnego rodzaju pomoc od Ani. Mimo że jest to osoba obca, którą kojarzę tylko z internetu, postanowiła mi pomóc przy kwiatkach i przy noclegu w Budapeszcie. Potem dostałam też kilka innych extra wiadomości od ludzi obserwujących mnie na Instagramie. Niby drobiazg, ale tak niesamowicie mnie ucieszył.


Na koniec dodam, że chyba muszę odciąć sobie pewne strony, bo... moja chęć zwiedzania tylko rośnie, a przy tym wkurzenie Marcina, że musi mi powtarzać, że on nie rzuci wszystkiego i nie pojedzie ze mną spontanicznie do Sopotu. A szkoda :(

Pozdrawiam serdecznie! 

9 komentarzy:

  1. Śliczna, wiosenna sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Racja, w taką piękną pogodę od razu człowiek inaczej funkcjonuje :)
    My też nie byliśmy 3 dni na ogrodzie i wróciliśmy, a tam nagle zielono, wszystko zakwitnięte, piękne drzewa aaaaa jakbyśmy conajmniej z 2 tygodnie nie byli :P hehe

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ta sukienka :) Mnie też kwiecien miło zaskoczył pod względem pogody :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie na działce tez pięknie :) Sukienkę masz cudną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne zdjęcia, bardzo ładna sukienka, mnie też wiosna bardzo cieszy

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie świetne zdjęcia! :) Miłego dnia! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile pozytywnej energii bije z tego wpisu, tak trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie mogę wyjść z podziwu jak pięknie zrobiło się w ogrodzie mojej mamy. Można siedzieć w nim cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za to, że jesteście! Jeśli jesteś anonimem podpisz się imieniem lub przezwiskiem, będzie mi łatwiej odpowiedzieć. Proszę mnie nie zapraszać do wymian na obserwatorów i na blogi, bo zacznę gryźć.

Copyright © 2016 różowa szminka , Blogger